Wrocław Industrial Festival

Wrocław Industrial Festival Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Wrocław Industrial Festival, Festiwal, Wroclaw.

🇵🇱Bilety już w sprzedaży:►WIF XXV - KARNET /early bird-do 6.05 albo wyczerpania puli► ENERGIA DŹWIĘKU 🇬🇧Tickets pre sale...
07/04/2026

🇵🇱Bilety już w sprzedaży:
►WIF XXV - KARNET /early bird-do 6.05 albo wyczerpania puli
► ENERGIA DŹWIĘKU
🇬🇧Tickets pre sale start:
WIF XXV - 4 DAY PASS /early bird -available until 6.05 or until the pool runs out.

☞ link to the shop in comments

WIF XXV 5-8.11.2026. confirmed:SPKtR /   (AUS/NZ)THE LEGENDARY PINK DOTS (NL)CRASH COURSE IN SCIENCE (USA)N.U. UNRUH & M...
25/03/2026

WIF XXV 5-8.11.2026.
confirmed:
SPKtR / (AUS/NZ)
THE LEGENDARY PINK DOTS (NL)
CRASH COURSE IN SCIENCE (USA)
N.U. UNRUH & META MEAT (collaboration project, D / F)
FLINT GLASS & AH CAMA-SOTZ (collaboration project, F / B)
IMMINENT (B)
APOPTOSE (D)
CONTROL (USA)
HALO MANASH (FIN)
EMPUSAE (B)
BLOOD AND SUN (USA)
ROBERT REVELL (USA)
Pffft...! (D)
OPOWIEŚĆ (PL)
PURGIST (PL)
DYSTOPIAN CONTROL (PL)
more TBA...

tickets pre sale starts on April 7th ///
przedsprzedaż karnetów od 7 kwietnia

24/03/2026

Jutro pierwsze ogłoszenia WIF

WIF XXV announcement tomorrow!

Kolejna odsłona ENERGII DŹWIĘKU przyniesie Wam ożywczy powiew Muzyki Jakiej Świat Nie Widzi, w postaci koncertów:- ZA SI...
19/03/2026

Kolejna odsłona ENERGII DŹWIĘKU przyniesie Wam ożywczy powiew Muzyki Jakiej Świat Nie Widzi, w postaci koncertów:
- ZA SIÓDMĄ GÓRĄ
- RONGWRONG
- KUBA SUCHAR
Bilety dostępne od 7.04 na naszej stronie...kto ma uszy niechaj słucha! ZAPRASZAMY!

🇵🇱Już za chwileczkę pierwsze ogłoszenia WIF XXV -bądźcie czujni!🇬🇧 WIF XXV - first  part of announcement very soon, be t...
13/03/2026

🇵🇱Już za chwileczkę pierwsze ogłoszenia WIF XXV -bądźcie czujni!
🇬🇧 WIF XXV - first part of announcement very soon, be tuned!

10/03/2026

ENERGIA DŹWIĘKU 2026/01 30.05
szykujcie się na ożywczy powiew Muzyki jakiej Świat nie widzi. Program już za chwileczkę...

Nice memories from WIF2025, link to the gallery in comment section.
02/03/2026

Nice memories from WIF2025,
link to the gallery in comment section.

Gorąco polecamy wystawę we wrocławskiej  BWA:  "Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90", na której znajdziecie też  a...
26/02/2026

Gorąco polecamy wystawę we wrocławskiej BWA: "Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90", na której znajdziecie też artefakty z naszych pra-początków:) Wernisaż: piątek 6go marca. godz 19:00.

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wrocław Industrial Festival umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wrocław Industrial Festival:

Udostępnij

Kategoria

OD ORGANIZATORA / A FEW WORDS FROM THE ORGANISER

W październiku 1997 zorganizowałem mój pierwszy koncert w nieistniejącym już klubie Rocker we Wrocławiu. Był to audio - wizualny show nieodżałowanych Belgów z Noise Maker’s Fifes. Wcześniej jako zapalony miłośnik muzyki około-industrialnej swoją pasją starałem się zarażać słuchaczy Radia Wroclaw, prezentując Tę muzykę na antenie regionalnej rozgłośni. Jednak właśnie to konkretne wydarzenie było moim pierwszym osobistym przełomem. Trochę zazdrościliśmy Czechom i Niemcom festiwali i koncertów na które sami wytrwale pielgrzymowaliśmy w latach 90-tych. W końcu zakiełkowała myśl, że przecież te same zespoły mogą do nas przyjeżdzać, trzeba im to „tylko” umożliwić. Przez następne lata działalność promotorska nabrała rozpędu: cykl koncertowy pod szyldem „Młodzi po stronie maszyn”, pamiętny festiwal na dziedzińcu Miejskiego Arsenału w czerwcu 1999 i w końcu w 2001 roku zwarcie szyków z Arkiem Bagińskim, artystą wizualnym, aktywistą, organizatorem pokazów kina offowego. Efektem tego był pierwszy WIF zorganizowany za własne oszczędności w 2001 roku, w dawnym bunkrze pod Wzgórzem Partyzantów. Kolejne edycje to już Sala Gotycka przy ul. Purkyniego, wówczas surowa, nieogrzewana, nieprzystosowana do koncertów. Listopadowy chłód, publiczność w kurtkach, scena którą wciągaliśmy linami przez okno na 2-gim piętrze, gdyż nie było innej możliwości, wszystko od początku do końca robione własnymi siłami: począwszy od programu i logistyki po przygotowywanie sal, klejenie plakatów, odbieranie artystów z lotniska czy bieganie z miotłą, kiedy publiczność rozjechała się do domów. Nic nie zapowiadało późniejszej skali i rozwoju festiwalu. Nie mieliśmy biznesplanu, budżetu, profesjonalnej promocji (internet był w powijakach a informacje rozchodziły się głównie poczta pantoflowa). Pamiętam jednak atmosferę uniesienia i entuzjazmu, która towarzyszyła mi zawsze podczas tych dni, oraz poczucie sensu wykonywania pracy, która ma duże znaczenie dla innych. To uczucie nie opuściło mnie do dziś… Kolejny przełom to rok 2003 kiedy festiwal spotkał się z zainteresowaniem Wydziału Kultury Wrocławia co zaowocowało wsparciem finansowym kolejnych edycji i profesjonalizacją naszych działań. Od tamtego czasu, rokrocznie w mglisty, listopadowy weekend, idealnie korespondujący z klimatem muzyki, do Wrocławia ściągają artyści oraz publiczność z całej Europy a także Japonii, Ameryki czy nawet Australii. Nigdy nie przypuszczałem, że pasja stanie się największą przygodą mojego życia, dającą mi możliwość samorealizacji a także satysfakcję z możliwości aktywnego współtworzenia międzynarodowej rodziny miłośników sztuki i kultury około - industrialnej. Sztuki, która stanowi autonomiczną wysepkę w zdominowanym przez hiper konsumpcję i miałką kulturę masową współczesnym świecie. Każda rodzina ma swoje święto, jednym z nich niewątpliwie jest dziś WIF, który istnieje przede wszystkim dzięki Wam - miłośnikom Tej muzyki, fanom o otwartych umysłach, artystom, wydawcom, promotorom. Wam wszystkim, którzy rokrocznie uczestniczycie w festiwalu. To Wy jesteście paliwem dającym nam energię do działania, to dzięki Wam tak na prawdę ten festiwal się rozwija. Dziękuję za to wsparcie mając jednocześnie nadzieje, że nasze święto będzie celebrowane jeszcze przez długie lata. Maciej Frett - Dyrektor festiwalu ...... Kiedy w 2001 roku Maciej Frett podzielił się ze mną ideą powołania do życia nowego festiwalu o charakterze prezentującym muzyczną scenę z okolic naszych własnych zainteresowań - obejmujących szeroko pojmowaną elektroniczną awangardę od razu bez większych wątpliwości uznałem to za ciekawe i intrygujące wyzwanie. W tym czasie tworzyliśmy z Aureliuszem Pisarzewskim i Maćkiem rozwijający się wspólny projekt pod nazwą Job Karma. Każdy z nas miał za sobą doświadczenia wynikające z uczestnictwa w kontrkulturze z końca lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Czasy kiedy muzykę trzeba było wyszukać, zdobyć i przegrać. Płyty i kasety które trafiały na nasze półki były sprowadzane przez przyjaciół, powielane przez znajomych, nagrywane na koncertach. Stąd mam szczególny stosunek jako odbiorca do pracy którą wykonują artyści, wydawcy i promotorzy. Z podziwem obserwowałem poczynania starszych kolegów zajmujących się pracą w tzw. trzecim obiegu. Ale wcześniej przed nimi byli przecież jeszcze inni którzy w warunkach surowego realnego socjalizmu tworzyli wrocławską awangardę lat 70 stojącej w poprzek ówczesnej rzeczywistości. Nie bez przypadku takie przedsięwzięcie jak Wrocław Industrial Festiwal które już prawie przez dwie dekady rokrocznie pojawia się w naszym mieście otrzymało nie tylko zielone światło ze strony Wydziału Kultury Gminy Wrocław ale także wielu instytucji oraz przedstawicieli lokalnych mediów które przez wiele lat wspierały nas i pomagały. Szczególnie te wsparcie ważne było podczas pierwszych kroków jakie stawialiśmy na gruncie organizacyjnym. Mając niewielkie środki mogliśmy liczyć na pomoc innych instytucji. Piszę o tym bo to oddaje braterskiego ducha festiwalu który kryje się nie tylko podczas naszego muzycznego maratonu ale także podczas wielomiesięcznych przygotowań. Poprzez dość liczny udział uczestników spoza naszego kraju festiwal z czasem zyskał charakter międzynarodowy i stał się nie tylko miejscem w którym można posłuchać i zobaczyć kolejne interesujące projekty muzyczne, ale poprzez spotkania wydawców, promotorów i artystów stał się międzynarodowym forum wymiany myśli i idei której owoce pojawiają się w różnych miejscach Europy. Choć wspólnie z Maćkiem firmujemy działalność Stowarzyszenia Industrial Art które jest organizatorem festiwalu to nasze wspólne działania odbywają się oczywiście w szerszym gronie. Przyjaciele którzy dołączyli do naszego zespołu poświęcający swój czas, dzielący z nami swoje pasje i zaangażowanie w tworzenie tego projektu są równie istotni i ważni. Mam nadzieję że w takim specyficznym mieście jakim jest Wrocław nić wiążąca kolejne pokolenia ludzi związanych z promocją kultury alternatywnej będzie nadal łączyć i zapisze w przyszłości nowe karty tej historii. Arkadiusz Bagiński – Dyrektor festiwalu

ENGLISH VERSION

In October 1997 I organised my first concert in already non-existent Rocker club in Wroclaw. It was an audio- visual show of the late-lamented Belgian project Noise Maker’s Fifes. Before that happened, as a true music enthusiast I had tried to infect the listeners of Radio Wroclaw with my passion for industrial-like music, presenting this sort of music in a regional radio program. However, it was that one special event which I think was my first personal breakthrough. I remember how we envied Czechs and Germans their festivals and concerts which we were attending assiduously in the 90s. Finally, the idea sprouted in our minds that those bands can come to us, if only we enable them to. For the next few years the promotion gained momentum: a concert cycle named “Młodzi po stronie maszyn” (Youth is on the side of machines), a memorable festival located in the courtyard of The City Arsenal in June 1999, and finally in 2001 closing ranks with Arek Bagiński, a visual artist, activist, organiser of the off-cinema shows. It resulted in the first WIF organised for our own savings in 2001, in an old bunker below Wzgórze Partyzantów (Partisan Hill). The following editions took place in Sala Gotycka (Gothic Hall) at Purkyniego Street, at that time the place was completely raw, unheated, illfitted for concerts. The November chill, the audience wearing warm jackets, the stage which we had to pull up with ropes through the window into the second floor, as there was no other possibility, everything we did ourselves from top to bottom: starting with the program and logistics, through the hall preparation, sticking posters, picking the artists up from the airport or running with a broom after all the audience had gone home. Nothing seemed to foreshadow the current scale and development of the festival. We didn't have any business plan, budget, professional advertising (internet was in a rudimentary state and information was shared mainly via word of mouth). But I still remeber that atmosphere of exaltation and enthusiasm, which always filled me during those days, and the sense of meaningful work for ourselves and for others. I still have the same feeling nowadays… The next breakthrough is 2003 when the festival gained interest of The Cultural Department of the Municipality of Wroclaw officials, which brought financial support for future editions and professionalisation of our work. Since that time, every year during a foggy November weekend, ideally corresponding to the atmosphere of the music, Wroclaw welcomes many music artists and fans from all around Europe, even from Japan, America or Australia. I never expected that my passion for music would become the greatest adventure of my life, that it would give me the opportunity for self-fulfillment and also satisfaction of being able to actively co-create the international family of industrial-like art and culture enthusiasts. The art, that is now a kind of autonomous island in a world dominated by hiper consumption and meagre pop culture. Every family has its own celebration, which WIF certainly is, thanks to you – open-minded fans of This music, artists, labels, promoters. All of you who attend the festival yearly. You fuel us with energy to act, thanks to you this festival really develops. I would like to thank you for this support and I hope that we will have our celebration for many years. Maciej Frett - The Festival Director

When in 2001 Maciej Frett shared his idea with me to set up a new festival which would present the music scene of our own interest areas - including broadly understood electronic avant-garde, without a doubt I immediately took it as an interesting and intriguing challenge. At that time, together with Aureliusz Pisarzewski and Maciek, we were running a developing common music project named Job Karma. Each of us had already had some previous experience gathered while participating in the counterculture at the late 80s and 90s. Those were the times when music had to be found, mustered and copied. Records and cassettes which landed on our shelves were fetched by our friends, duplicated by buddies, recorded during concerts. Hence, as a listener, I have a special attitude towards the work of music artists, labels and promoters. I observed and admired actions of my older friends who worked in the so-called third circuit. But even before them there had been others who, in strict conditions of real socialism, had been creating Wroclaw avant-garde of the 70s, in contraposition to their times' reality. Not accidentally did such an undertaking as Wroclaw Industrial Festival, which has been taking place for almost two decades every year in our city, get the green light from The Cultural Department of the Municipality of Wroclaw, and also many institutions and representatives of local media have been supporting us and helping us for so many years. Especially during our first steps at the organisation level this support was important for us. Having small budget, we were able to count on other institutions' aid. I'm writing about it because it reflects the festival spirit of fraternity which is implicit not only while our musical marathon but also during months of preparation. Thanks to quite a lot of attendees from abroad, our festival has gained an international character and it has become an opportunity to listen and see many interesting music projects but also, through meetings of labels, promoters and artists, it has become an international forum for thought and idea exchange that bears fruit in different places around Europe. Even though me and Maciek endorse the activities of the Industrial Art Association which is the organiser of the festival, our collective actions involve broader community. Friends who have joined our team, dedicating their time, sharing their passion with us and getting involved in creating this project, are equally essential and important. I hope that in such a specific city, which Wroclaw is, the bond connecting the next generations of people dealing with promoting alternative culture will still exist and it will write new pages of this history. Ladies and gentlemen, friends, let us present the next - XVI-th edition of Wroclaw Industrial Festival; with this personal announcement I would like to wish you lots of great experience, sleepless nights, astonishing discoveries, new friendships and, first and foremost, much good and inspiring music during the whole festival. Arkadiusz Bagiński - The Festival Director