18/09/2025
Pamiętacie nasz artykuł sprzed kilku tygodni o BK Ludgeřovice o kilku „pozytywnych fanatykach”, dla których bieganie stało się sposobem na życie, codziennością i uśmiechem?
Dziś oddajemy głos im: poniżej tekst z ich strony internetowej o tym, jak zobaczyli nasz Bieg Transgranicznej Przyjaźni. To także świetnie pokazuje piękno współpracy i kto wie, może następny wspólny projekt biegowy przyjmie już inny wariant (sztafeta? dwie mety? 🤝).
Spokojnie: Městský obvod Ostrava-Jih to nasz 10-letni filar i naturalny partner — tu nic się nie zmienia, my tylko otwieramy drzwi szerzej na kolejne czeskie historie.
Wrzucamy ten tekst, bo doskonale pokazuje, po co realizować takie projekty, po co przekraczać granice, wymieniać się doświadczeniami i budować relacje, które zostają na dłużej.
(PS. Wiemy, że ~95% z Was nie kliknie w link — statystyki nie kłamią 😅 — więc pełne tłumaczenie wrzucamy poniżej. Dla 5% bohaterów: link do oryginału artykułu 👉 https://www.bkludgerovice.cz/akce-klubu/2025-bieg-transgranicznej-przyjazni/
Bieg Transgranicznej Przyjaźni — tekst z strony BK Ludgeřovice (pełne tłumaczenie)
Wszystko zaczęło się od maila, który był o włos od usunięcia. Takiego, jakich wiele osób wysyła: zaproszenia na bieg X Y albo Z. Ale ten był inny. Zapraszał biegaczy z naszego klubu na Bieg Transgranicznej Przyjaźni do Wodzisławia Śląskiego, oddalonego zaledwie pół godziny drogi od Ludgeřovic. Nadawcą był Bartosz Kwaśny, który nawiązał do wcześniejszej współpracy z burmistrzem naszej gminy — taki miękki haczyk, subtelna zachęta — i dorzucił bezpłatne wpisowe — kolejna sprytna, ale skuteczna „manipulacja”, która zadziałała.
Sami organizujemy wiele wydarzeń, nie tylko biegowych, i wiemy, ile to wszystko kosztuje. Jak to możliwe, że ktoś coś organizuje i to za darmo? Projekt miał flagę Unii Europejskiej i nazwę Interreg. Zacząłem szukać tego „magicznego” słowa i poznawać możliwości tego programu. I na tym się nie skończyło — odbyły się również spotkania informacyjne w odpowiednich instytucjach. W końcu Ludgeřovice także leżą w obszarze pogłębiania współpracy czesko-polskiej i byłoby miło uzyskać wsparcie dla naszych nadchodzących wydarzeń. Podjęliśmy decyzję: sprawdzimy to i zobaczymy.
Mogłem śledzić przygotowania niemal na własne oczy. Byłem w bliskim kontakcie z Bartoszem, z którym już online planowaliśmy dalszą współpracę. Miałem też okazję — jak wszyscy — śledzić przygotowania na profilu biegu na Facebooku. A informacji było tam tak dużo, że nie dało się ich wszystkich przeczytać. Co tam było napisane? Przede wszystkim: ogromny entuzjazm.
Kilka tygodni przed biegiem nawiązaliśmy współpracę z czeskim partnerem projektu — samorządem dzielnicy Ostrava-Jih, który wysłał nas do reprezentowania czeskiej strony. Co za frajda! Ostatecznie 14 biegaczy z naszego klubu zapisało się na bieg na 5 km i z niecierpliwością czekaliśmy na dzień D. Wyznaczono go na sobotę, 13 września 2025 roku. W Ludgeřovicach od rana padał ulewny deszcz i nic nie wskazywało na to, że u naszych polskich sąsiadów będzie inaczej. Biegacze dadzą radę, ale kiedy zobaczyłem, ile czasu organizatorzy poświęcili na przygotowania, zrobiło mi się ich żal. Nie wiem, jak to zrobili, ale kiedy dotarliśmy do Wodzisławia około 13:00, deszcz przestał padać. Prawdopodobnie w Polsce jest więcej osób wierzących — może dlatego tam jest dobrze.
To nie był tylko bieg, ale cały dzień pełen wrażeń. Dla zainteresowanych przygotowano dwujęzyczne zwiedzanie okolic miasta z przewodnikiem, bogaty program dla dzieci (w tym Hopsalín), a przede wszystkim mnóstwo pyszności do jedzenia i picia. Skorzystaliśmy z tego przed samym biegiem, choć podejrzewaliśmy, że sznycel i ciasta nie będą idealnym dopingiem.
Start biegu zaplanowano na godzinę 14:30, a tuż przed nim odbyła się rozgrzewka. Następnie start — na trasę wyruszyło około 135 biegaczy. Trasa prowadzi przez tereny poprzemysłowe, podobne do tych w Ostrawie. Pierwsze dwa kilometry to asfalt, a potem łatwa ścieżka z błotem i kałużami. Najszybszym biegaczem po naszej stronie był David Böhm, który zajął piękne 8. miejsce z czasem 19:33. Lenka Beinhauerová zajęła 3. miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet (23:06), a Valdemar Schubert wygrał kategorię mężczyzn 50+ (21:57). Gratulacje!
Po biegu, „w cenie wpisowego”, były: pyszny kapuśniak, sznycel z sałatką ziemniaczaną, piwo z lokalnego browaru i bułka z makiem. Pecka. Wielkie podziękowania dla organizatorów za ten pomysł i to wydarzenie. Wierzę, że ten transgraniczny bieg był przynajmniej początkiem dalszej współpracy naszego klubu.
Koniec artykułu.
Piękna opowieść i w pełni się zgadzamy: to dopiero początek nowej przygody. Forma i stopień sformalizowania współpracy są sprawą drugorzędną; najważniejsze, że już wiemy, po co, to robimy. I dlatego to, co tak często powtarzał spiker, że bieg był współfinansowany z Funduszu Małych Projektów Euroregionu Silesia w ramach programu Interreg Czechy–Polska 2021–2027 to nie są puste słowa.
To zapowiedź nowych wyzwań i nowych możliwości dla naszych lokalnych społeczności po obu stronach granicy. BK Ludgeřovice witamy po jasnej stronie mocy:)