Rockowisko

Rockowisko Życie artystyczne jest pełne dynamiki. Będzie to FESTIWAL o jasno określonej wizji muzycznej.

Jedne festiwale zmieniają swoje profile, miejsca, powstają nowe projekty, a jeszcze jedne w najlepsze budują swoją wieloletnią historię. ArtGrey i Fundacja Zatrzymać Czas w ścisłym współdziałaniu z samorządami i sektorem pozarządowym w dniach 7-9 lipca 2017 roku i w latach następnych zorganizuje drugą edycję festiwalu, który w naszej ocenie jest i będzie nową jakością artystyczną i organizacyjną na kulturalnej i festiwalowej mapie Polski. Uważamy bowiem, że właśnie Mazury są predestynowane do tego, żeby tu odbył się najbardziej zielony z zielonych, najbardziej rockowy z rockowych festiwal - NATURALNIE MAZURY MUSIC & MORE. Wokół nowej nazwy FESTIWALU chcemy przeprowadzić działania marketingowe, które spowodują, że nowa marka, nowa nazwa stanie się rozpoznawalna i akceptowana. Rockowy charakter części muzycznej festiwalu to gwarancja utrzymania rozpoznawalności, gwarancja tego, że festiwal nie zostanie przesłonięty popowymi bezpłatnymi festynami i medialnymi masówkami dla nieokreślonego odbiorcy.

S JAK STUDENCKIE ROZGŁOŚNIE Dziennikarze  festiwalowli wedle moich obserwacji dzielili się  na kilka kategorii. Elita  z...
10/09/2026

S JAK STUDENCKIE ROZGŁOŚNIE
Dziennikarze festiwalowli wedle moich obserwacji dzielili się na kilka kategorii. Elita z rozgłośni ogólnopolskich na każdym kroku dawała do zrozumienia, że mamy się cieszyć z tego, że są. Że poświęcili swój czas na przyjazd do odległego Węgorzewa. Regionalsi latali za tematami nie tylko muzycznymi, z kilkudniowego pobytu w Węgorzewie chcieli wycisnąć jak najwięcej. Osobną grupę stanowili studenci z Sieci Akademickich Rozgłośni Radiowych. To 10 rozgłośni z największych ośrodków akademickich, oczywiście bez Torunia. Oni na konferencjach prasowych zadawali najwięcej pytań, ona najczęściej mieli problemy z logistyka festiwalową. Przyjeżdżali najczęściej stopem, z najprostszym mikrofonem, spali często pod namiotem. Ale to ci młodzi ludzie tworzyli też klimat wokół festiwalu. Inna rzecz, że każdy porządny dojrzały dziennikarz zaczynał w radiu studenckim. Tak np. z olsztyńskiego UWM FM do dorosłych rozgłośni przeszli festiwalowi dziennikarze: Kamil Wicik do Radia Gdańsk, Łukasz Staniszewski do Radia Olsztyn czy Piotrek Bułakowski do RMF FM. Inna sprawa to to, że współpraca z nimi była ogólnie rzecz biorąc męcząca – częste zmiany w rozgłośniach, egzaminy na sesjach, które blokowały aktywność radiową czy też klasyczne studenckie imprezowanie które potem owocowało poślizgami, nieterminowością i zapominaniem o ustaleniach. To doprowadzało mnie do szewskiej pasji, ale…. Czego się nie robiło, by festiwal rozpromować.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

S JAK  STRANGLERS Reaktywując festiwal w 2002 roku praktycznie rzecz biorąc już od kolejnego roku, wiedzieliśmy, że  war...
07/09/2026

S JAK STRANGLERS
Reaktywując festiwal w 2002 roku praktycznie rzecz biorąc już od kolejnego roku, wiedzieliśmy, że warunkiem rozwoju festiwalu jest konieczność zapraszania zespołów z zagranicy, zespołów z topu, rozpoznawalnych, których obecność na węgorzewskiej scenie gwarantowałaby sukces. Przymiarki były co roku, na przeszkodzie było jedno – finanse. Wreszcie w 2005 roku udalo się. Na wojskowym placu wystąpił The Stranglers. I oczywiście do końca pojawialy się pogłoski, (tak jak przy pierwszym koncercie w 1994 roku zespołu Maanaam) , że to ściema, że to będzie cover band, że gdzie na mazurską wieś zespół tej klasy. Udało się. Ale zespół tej klasy postawił też warunki, które spełniliśmy, ale nie było lekko. Najpierw poszukiwania perkusji określonej marki, koloru i rocznik. Było. Nocleg. Tu do końca trochę ściemnialiśmy – bo były wymagania – Royal Bed – królewskie lóżko. Gdzie na Mazurach królewskie łoże. Po fakcie okazało się, że chodziło im o duże, pojedyncze łóżka, takie na chłopaków 1,99 wzrostu i 120 kg wagi. Z tym zespołem wiąże się jeszcze jeden chrzest bojowy. Otrzymaliśmy z londyńskiej agencji fakturę, wypisaną komputerowo, na meila. Uwaga: bez żadnej pieczątki. Dziś w 2026 roku to standard. Ale 20 lat temu, faktura , bez pieczątki. Nie możliwe. Jak już jesteśmy przy fakturach i płatnościach dla The Stranglers, to kasę na ten zespół mieliśmy w euro z Euroregionu Niemen. I na miesiąc przed koncertem hakerzy spod Szczecina próbowali wejść na nasze konto i pobrać nienależne honorarium. Jakim cudem wiedzieli o środkach finansowych? Nie mam pojęcia. Faktem jest, że PKO BP zablokował tę próbę kradzieży.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

T JAK TAMAPrzez wiele lat  marka tej perkusji wrosła  w krajobraz  węgorzewskiego festiwalu. Czasami był  uzupełniana o ...
30/08/2026

T JAK TAMA
Przez wiele lat marka tej perkusji wrosła w krajobraz węgorzewskiego festiwalu. Czasami był uzupełniana o gitarę Ibanez. Dlaczego? Zaczęło się w 1994 roku, gdy przez przypadek dowiedziałem się o fajnym sklepie muzycznym firmy Interton w Gdyni, na ul. Abrahama. Meili nie było, telefony na korbkę w wojsku. Co było robić - autobus i pojechałem. Okazało się, że właścicielką sklepu jest węgorzewianka z pochodzenia, pani Dora Tyszka (córka Wiry i Jurka). Pierwszy kontakt stał się zaczynem wieloletniej współpracy . W latach 90-tych nagrody z Gdyni to były efekty gitarowe, różnego rodzaju akcesoria. Po reaktywacji w 2002 roku nasza współpraca weszła na jeszcze wyższy poziom. Zestawy perkusyjne i gitary to były przez kolejne edycje główne nagrody sprzętowe. Przy okazji firma p. Dory, i jej partnera, Włodka Kaczorowskiego, przekazała kompletny zestaw perkusyjny dla Węgorzewskiego Centrum Kultury w formie darowizny. Dziś patrząc na działania Dory i Włodka, mogę powiedzieć , że miałem szczęści że trafiłam na tak oddanych naszemu miastu ludzi. Szkoda tylko, że Dora i Włodek nie znaleźli naśladowców wśród tych, co przyznawali się do węgorzewskich korzeni a na stałe zadomowili się na ul. Marszałkowskiej w stolicy.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

S   JAK SEVEN Gdy w 2010  roku ogłosiłyśmy, że nazwą Seven Festival wchodzimy w promocję   Wielkich Jezior Mazurskich  o...
24/08/2026

S JAK SEVEN
Gdy w 2010 roku ogłosiłyśmy, że nazwą Seven Festival wchodzimy w promocję Wielkich Jezior Mazurskich ochom i achom nie było końca. Patronat Ministra, Marszałka, Telewizji Polskiej. Nawet Szwajcarzy z fundacji New7Wonder byli tym zachwyceni. Ale do czasu. Jak o Seven Festiwal zaczęło był głośno, jak zaczęliśmy ogłaszać kolejne nazwy zespołów i sprzedawać karnety, Szwajcarzy zreflektowali się. Ich zdaniem ukradliśmy im nazwę Seven. W trybie natychmiastowym zażądali byśmy zmieni nazwę. Zagrozili, że zdyskwalifikują Mazury, że wystąpią do Urzdu Marszałkowskiego o zdyscyplinowanie nas, że kary itd. Między pogróżkami wyczuliśmy jednak, że kilka tysięcy euro, których oczywiście nie mieliśmy, załatwiłoby temat. Poszliśmy z Pawłem Kostrzewą inną drogą. Skoro słowo Seven nie jest zastrzeżone, to dopisaliśmy do tego historię festiwalu. Seven czyli siedem odnóg Jeziora Mamry, Seven czyli siedem podgatunków muzyki rockowej, itd. I jakoś nam się udało.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

N JAK NAZWA FESTIWALU 27  edycji festiwalu w  Węgorzewie to szmat czasu. To kawałek historii polskiego rocka. Zaczynaliś...
17/08/2026

N JAK NAZWA FESTIWALU
27 edycji festiwalu w Węgorzewie to szmat czasu. To kawałek historii polskiego rocka. Zaczynaliśmy bardzo oficjalnie jako Otwarty Przegląd Wojskowych Zespołów Rockowych. Ale kto tam się przejmował oficjalnymi nazwami. Dla mieszkańca to było zawsze, do ostatniej edycji ROCKOWISKO. I nie ważne, że nazwa ta była przypisana do festiwalu odbywającego się w Łodzi w latach 1980-86. Robiliśmy na rockowisku, ludzie przyjeżdżali do nas na rockowisko, jak rockowiska zabrakło, to był żal. Ale tempo rozwoju imprezy narzucało na nas, organizatorach kolejne zmiany. Gdy rok po pierwszej edycji miejska grupa inicjatywna próbowała zrobić wojsku konkurencję, nikt nie przewidywał, jak to się dalej potoczy. Rock’n’LAW to był autorski pomysł na zbudowanie nowej marki festiwalowej na mapie Poslki. Pomysł pozostał na papierze a autorzy w obawie przed kompromitacją zwrócili się o pomoc do ówczesnego dowódcy węgorzewskiej jednostki wojskowej, pana płk Wiesława Pietrzaka. Ten mając ludzi do roboty, czyli klubowa ekipę, przyjął imprezę pod swoje skrzydła. I w ten sposób już od 1993 mamy do czynienia z Festiwalem Rockowym, z dwiema kategoriami: wojskową i cywilną. Festiwal Rockowy w takim lingwistycznym kształcie po raz ostatni zagrał w 1994 roku a na betonowej scenie zagrały takie kapele jak Maanam, Golden Live czy też Ilusion. Kolejne edycje, kolejne nazwy wynikały z prozaicznych względów – jednostka wojskowa zrezygnowała z festiwalu, dzięki różnego rodzaju znajomościom, koneksjom i stworzeniu wokół węgorzewskiej imprezy pozytywnej aury, udało się namówić Bogdana Żydoka do kontynuowania na swoje ryzyko festiwalu. I stąd pojawił się Prince Rock Poland (trzy edycje) i EB rock Festival. Gdy po dwu latach przerwy postanowiłem reaktywować festiwal niejako z automatu wróciliśmy do nazwy Festiwal Rockowy Węgorzewo. Tak było w latach 2002 – 2004. W 2005 roku dyskretnie dodaliśmy podtytuł „union of rock”, 2006- 2007 już najważniejszy był unionf of rock z dopiskiem Festiwal Rockowy. Lata 2008 -2009 to już lata ekologicznego festiwalu i dynamicznej współpracy z WWF. Stąd przedrostek ECO przed Union of Rock. Gdy w 2009 roku szwajcarska fundacja New7Wonders ogłosiła Konkurs na 7 Nowych Cudów Natury, a jednym z cudów miały stać się Wielkie Jeziora Mazurskie, z inicjatywy Pawła Kostrzewy postanowiliśmy się włączyć w promocję Mazur i w miejsce Eco Union of Rock pojawił się Seven Festival. Czy to był dobry pomysł? Ile osób tyle zdań. Potocznie i tak mówiło się o rockowisku. Natomiast promocyjne wydaje się, że był to pomysł dobry. Seven Festival w latach 2010-2013 to była impreza na poziomie: artystycznym promocyjnym, organizacyjnym. Z tą nazwą wiąże się też pewne nieporozumienie. Ale o tym więcej pod hasłem Seven. Gdy najoględniej mówiąc podwinęła mi się finansowo noga przy edycjach 2014 i 2015 wydawało się, że to już koniec. Ale pojawili się Piotrek Muszyński i Arek Skrodzki. Znałem ich od lat, pojawiali się na festiwalu z różnymi zespołami, z techniką. Czy zobaczyli w tym miejscu , mieście potencjał na duży festiwal? Chyba tak. Czy im się udało? Nie. Wiedzieli, że muszą zerwać z historią i nazwą. Stąd też pojawiła się nazwa Naturalnie Mazury, jako spolszczona i zmodyfikowana nazwa festiwalu nawiązująca do otoczenia. Do momentu pandemii Naturalnie Mazury szukało swego miejsca na ziemi: ludzie tęsknili za rockowiskiem z mocnymi kapelami, festiwal programowo ewoluował w kierunku lekko, łatwo i przyjemnie, do tego doszła pandemia i 2021 roku historia rockowisku zakończyła swój bieg. Rockowiska jako festiwalu na wojskowym placu, z konkursem dla amatorów.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

J jak JUBILEUSZEJak zachęcić  organizatora to tego, by wybrał ten a nie inny zespół. Menagerowie w walce o kolejne  kont...
10/08/2026

J jak JUBILEUSZE
Jak zachęcić organizatora to tego, by wybrał ten a nie inny zespół. Menagerowie w walce o kolejne kontrakty poszukiwali najróżniejszych pomysłów. Zapraszali gości, przypominali sobie że właśnie w tym roku mija okrągła rocznica pierwszej płyty, ostatniego koncertu, pierwszego rozpadu zespołu. Tylko potem się okazywano, że takich wyjątkowych koncertów w sezonie było kilka. Kilka węgorzewskich przykładów z autorskim moim komentarzem:
Rekordowym pod tym względem była edycja 2009. Wystąpili kolejno:
RENATA PRZEMYK I GOŚCIE – koncert z okazji 20 – leci pracy artystycznej. Wśród gości Maria Peszek, Anja Orthodox.
ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY - jubileuszowy koncert w 30 rocznicę powstania. Goście specjalni OZ - K. Jaryczewski, R. Janowski,M. Piekarczyk i A. Nowak. Nie ukrywam, że tego koncertu trochę się obawiałem. Pierwsze, czy goście dopiszą. Dopisali, chociaż R. Janowski nie dojechał ale była za to Krystyna Prońko, tak, tak, ta Jestem mlekiem na całe zło… I Pani Krystyna, pełna profeska, o godzinie 1.30 po północy wchodzi na scenę, gdy widownia często nie wie już kto śpiewa , i daję radę. Wielki szacunek.
ACID DRINKERS i goście - jubileuszowy koncert w 20 rocznicę powstania. Wśród gości m.in. Renata Przemyk i Piotr Cugowski. Przesympatyczne wspomnienia z tego koncertu, na którym nie byłem, ale słyszałem kilka intensywnych prób AD z gośćmi u mnie w piwnicy w Klubie.
Były też:
Voo VOO i Hajdamaki – super projekt artystyczny z 2009 roku, tylko publika nie do końca zrozumiała o co artystom chodzi.
Strachy na Lachy i goście (Renata Przemyk, Spięty, Gutek)
Agressiva 69 i goście i Agressiva 69 Tribute to Joy Division – koncerty dla koneserów.
Coma symfonicznie – gdyby nie cała otoczka związana z upadkiem festiwalu i późniejszymi moimi problemami, byłoby to wydarzenie ostatnich kilku edycji. Daliśmy radę logistycznie, techniczne a i frekwencja była rekordowa. Jako ciekawostkę tylko podam, że rok później, Lady Pank symfonicznie tez miało być, z tą samą orkiestrą, a że festiwal odwołałem, to i orkiestra nie zarobiła. Chcąc wymusić na organizatorze jakieś honorarium, wysłali jednego muzyka do Węgorzewa by zrobił zdjęcie na placu koncertowym w stylu – my orkiestra już jesteśmy gotowi, tylko organizatora nie ma. Tak było.
Hunter i chór Kantata – koncert na najwyższym poziomie, tylko ta frekwencja. Fani zespołu byli aż do bólu skuteczni w Internecie ale jak przyszło co do czego, to zawiedli.


Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

K jak KATASTROFY.Jak masz za suche lato, to poproś Aleksander Iwaniuk , niech zaplanuje rockowisku. Deszcz murowany. Teg...
03/08/2026

K jak KATASTROFY.

Jak masz za suche lato, to poproś Aleksander Iwaniuk , niech zaplanuje rockowisku. Deszcz murowany. Tego typu stwierdzenia były nieodłącznym elementem festiwalowych zmagań z pogodą. Na te 30 festiwalowych lat na palcach jednej ręki można by było policzyć te edycje, które pogodowo były przyjazne dla fanów, organizatorów. No cóż, taki mamy klimat, jak powiedział klasyk. Pierwszy raz deszcze dały nam popalić już w 1992 rok na rock’n’law. W nocy 21 sierpnia 1992 r nadeszła potężna nawałnica, ulewa, wyładowania. No i musieliśmy koncert punkowej MOSKWY przełożyć na następny dzień. To wydarzenie wiązało się też z logistyka fanów. Ówczesny Dowódca JW., pan płk Wiesław Pietrzak wyraził zgodę , by na czas mokrych dni na festiwalu młodzież spała w garażach na placu. Tłumów nie było, ale kilkanaście osób skorzystało. Jest rok 1995, pierwsza edycja Prince Rocks Poland. W piątek późno w nocy kończy grać Budka Suflera. I oczywiście po koncercie nawałnica. Na źle naciągnięty dach od sceny wlewają się setki litrów wody. Tworzy się potężny balon z wodą a w efekcie balon powoduje , że cala scena się zawaliła, połamane konstrukcje, zalane nagłośnienie, oświetlenie. I do końca nie było wiadomo czy się uda przeprowadzić ostatni dzień festiwalu z T Love, Lady Pank i Perfectem. I tu na wysokości zadania stanęło wojsko i ówczesny szef sztabu, pan płk Andrzej Kolasa. Wszytko co tylko z wojska mogło się nadać do suszenia zostało użyte. Koncert przeniesiono na starą betonową scenę. I walka o uruchomienie uratowanego sprzętu trwała do końca, tj. do g. 22.00. To z tego koncertu z soboty na niedzielę pochodzą słynne błotne kąpiele na placu i najpóźniejsza godzina zakończenia koncertu festiwalowego. W dużym kościele PiP dzwoniono na mszę, a z placu rockowego leciało „Nie płacz Ewka…” . Jest rok 2002. Pierwsza edycja po reaktywacji i… oczywiście rozpoczęta z przytupem, to jest z huraganem. W Węgorzewie co prawda strat nie było, ale rozpoczęcie festiwalu 4 lipca stało pod znakiem zapytania – droga po Orzyszem zablokowana, Puszcza Piska połamana, Banie Mazurskie i Kruklanki drogi zablokowane. Komunikaty meteo zapowiadają, że huragan idzie na Węgorzewo… Udało się. Przeszło bokiem. Ale Czesiek Dudar, właściciel sceny odważył się ja podnieść w momencie, gdy był już w 100 % pewien, że najgorsze za nami. I tak już było co roku. Na trzy dni festiwalowe, jeden zawsze był deszczowy. Może już bez strat w sprzęcie, ale błagalne spojrzenia w stronę nieba były na porządku dziennym. Imprezą węgorzewską o której mówiło się, że deszcze się jej nie imają był Jarmark Folkloru. Był. Do 2021 roku. Ostatnia edycja rockowiska, tym razem równolegle z jarmarkiem, i jeden dzień obowiązkowo w deszczu.


Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

F  jak FANI Siłą każdego zespołu rockowego są fani. Oni jeżdżą za zespołami po całej Polsce, na koncertach robią klimat,...
27/07/2026

F jak FANI
Siłą każdego zespołu rockowego są fani. Oni jeżdżą za zespołami po całej Polsce, na koncertach robią klimat, są obecni i aktywni w mediach społecznościowych. Z fanami, którzy pojawiali się Węgorzewie jest sporo miłych wspomnień. W 1996 roku jedną z gwiazd Prince Rocks Poland był zespół Dżem. I na ten koncert przyjechał klasyczny rockmen lat 90-tych, powiedzmy sobie Jan.K. Oczywiście stopem z Bieszczad. Bez grosza w kieszeni, ze słoikiem dżemu podwędzonym z domowej spiżarki i chęciami na artystyczne doznanie w czasie koncertu Dżemu. Jan pojawił się w Biurze i zaoferował pomoc. Był chętny do każdej pracy. Ale jak przyjrzałem się mikrej posturze, to jakoś ciężko mi było go wyobrazić noszącego barierki. Ale dobrze mu z oczu patrzyło i zaproponowałem deal – za oberwanie porzeczek i agrestu na działce zaoferowałem karnet z noclegiem na działce. I umowa została dotrzymana. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie świąteczne życzenia, które dostałem z końcem roku z Bieszczad. Zupełnie zapomniałem o Janie, on nie. Pamiętał i podziękował.
Nie zawsze byłem taki układany i grzeczny w stosunku do fanów. Przy chyba trzeciej edycji miałem mały zgrzyt z muzykiem z Olsztyna, w którego co tu dużo mówić, nie zainwestowałem, czyli nie załatwiłem mu noclegu w koszarowcu. W efekcie Adam skorzystał z walorów ciepłych mazurskich nocy. A za kilka już lat byłem stałym petentem u Adama, szefa marketingu Gazety Olsztyńskiej, później szefowanie marketingiem w Indykpolu. Do tego przez kilka edycji juror na naszej imprezie. Z Adamem do dziś mam kontakt i z rozrzewnieniem wspominamy nasze pierwsze spotkanie.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

KONFERANSJERZY (ALFABETYCZNIE) a. DENISA GEISLEROVA – w 1994 roku była gwiazdą „Metra”. Pierwsza prowadząca o której dzi...
20/07/2026

KONFERANSJERZY (ALFABETYCZNIE)
a. DENISA GEISLEROVA – w 1994 roku była gwiazdą „Metra”. Pierwsza prowadząca o której dziś można by było powiedzieć celebrytka z najwyższego topu. Urodziła się w Bratysławie, gdzie skończyła szkołę teatralną. W Polsce kojarzona była przede wszystkim z udzialu w musicalu „Metro”, w czasach gdy z musicale kojarzeni byłi m.in. Edyta Górniak, Katarzyna Groniec, Robert Janowski, Katarzyna Skrzynecka Z "Metrem" rozstała się w latach 90. Występowała w musicalu "Fame" i "Panu Twardowskim" w stołecznym Teatrze Komedia. Obecnie mieszka w Kopenhadze i pracuję w firmie związanej z branżą turystyczną. Festiwal prowadziła razem z Pawłem Pochwałą. No i niestety, to ona była gwiazdą, ona dostała honorarium dwa razy większe niż partner, co spowodowało u niego mało męskie zachowanie. To była taka na ten czas gwiazda, że każdy kto się pojawiał na scenie za punkt honoru stawiał sobie przynajmniej zrobienie fotki i ucałowanie dłoni. Takie były zwyczaje, żadne tam sweet focie.
b. SKIBA O przebojach festiwalowych z Krzyśkiem można by było pisać i pisać. Przez wiele lat, zanim powstał kolejny festiwalowy zestaw czyli Waldek i Maciek (Kuśka Brothers) Krzysiek był twarzą festiwalu. A pojawił się w Węgorzewie w 1995 roku i jako Lalalmido (razem z Konjem ) wprowadzili festiwal na inny poziom. Ze Skibą mam kontakt do dziś. A jego określenie mojej osoby – rockandrollowy major – weszło do tradycji historii festiwalu. Jest rok 1995, Skiba kończy festiwal, trwa zabawa na całego w błocie, ja stoję pod jakimś daszkiem i moknę i ze sceny słyszę – zapraszam na sceną rockendrolowego majora. I przyznać muszę dziś, że wtedy speniałem. Pomyślałem sobie o wojskowych szefach w Warszawie, o życzliwych kolegach, którzy by zaraz donieśli gdzie trzeba, że Major Iwaniuk lansuje się z jakimś Skibą!!. I schowałem się za plecy, chyba Krzyśka Grąziewicza, z którym piwkowalismy w najlepsze pod rynną. Jak już jesteśmy przy numerach Skiby, to nie sposób zapomnieć tego, że miał swój specyficzny stosunek do artystów hip hopowych. On ich wówczas nie trawił i z góry zapowiedział - zapowiada T Love i na tym kończy swój udział. Jak powiedział, tak zrobił. Ze mną i Skibą wiąże się jeszcze jedna historia. Na festiwalu w 2006 roku Skiba już wcześniej powiedział, że ostatniego dnia musi wyjechać. Na swoje miejsce zaproponował Jarka Janiszewskiego. Oczywiście , zgodziłem się. Pech chciał, że latając wokół festiwalu w dniu jego rozpoczęcia miałem wypadek rowerowy, rozbita głowa, szycie itd. No i od połowy festiwalu zacząłem się pokazywać z zabandażowaną głową. No i się zaczęło, a kto, kiedy , jak. Mając już dosyć tych tłumaczeń – walnąłem, „ja to jeszcze wyglądam, ale Skiba, z którym się poprztykałem… Musiał zejść ze sceny.” A jak na niej pojawił się Jarek Janiszewski, to i moja bajka została uwiarygodniona. A Jarek? Doświadczony rockmen z marszu podporządkował sobie publikę.

c. Szymański Rober Nie to, że się obraziłem na Skibę, ale wydawało mi się, że są potrzebne zmiany. Stąd na jednym z festiwali pojawił się jako główny zapowiadacz Robert Szymański, lider Sexbomby. Ciężko było wejść w buty Skiby. Rober był zbyt grzeczny, zbyt ugładzony, nie dawał rady wejść w interakcje z publiką i chyba nie do końca się widział w tej roli. Oczywiście, wybrnął, ale każdy go porównywał z poprzednikiem.

d. Waldek (Ślefarski) i Maciek (Bajur) - na festiwalu i z festiwalem byli związani od zawsze. Jako Zaraza wzięli udział w przeglądzie wojskowych Zespołów Rockowych, jako Kuśka Brothers zdobyli nagrodę dziennikarzy. Jako duet zapowiadaczy zdominowali węgorzewską scenę na 10- lecia. Jako konferansjerzy zawsze przygotowani, zawsze trzeźwi :) , zawsze zaangażowani. Nie było dla nich problemu poprowadzić przez pół dnia małą scenę, by po przerwie obiadowej związać się ze sceną dużą. I co ważne, byli na scenie do końca, do ostatniego występu. Waldka i Maćka pamiętamy przed wszystkim z tego, z jak wielkim poczuciem humoru identyfikowali się z widzami, a z tymi z pola namiotowego szczególnie. Konkurs na najbardziej niepotrzebną rzecz, którą ktoś zabrała na festiwal stal się wręcz kultowy. Z chłopakami z Kuski Brother wiąże się jeszcze jeden fajny epizod. Wzięli udział w projekcie Rockowy Most w Kownie. Razem z naszym, klubowym eLL Town zagrali super koncert w klubie w Kownie prowadzonym przez naszego litewskiego partnera. Takie wyjazdy jednak cementują znajomości, pokazują szersze oblicze zespołu. Waldek ze swoim doskonałym angielskim (drugi jeżyk na Litwie) błyskawicznie złapał kontakt z kowieńska publicznością.

Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

I jak  IMPREZY TOWARZYSZĄCEEdycje w XXI wieku , prawie wszystkie bez wyjątku, były otoczone różnego rodzaju działaniami ...
13/07/2026

I jak IMPREZY TOWARZYSZĄCE
Edycje w XXI wieku , prawie wszystkie bez wyjątku, były otoczone różnego rodzaju działaniami około festiwalowymi, które miały być wartością dodaną do warstwy muzycznej. O małej scenie już mówiłem, a tu kilka zdań o innych pomysłach. Chyba w 2006 roku, tak, tak w listopadzie do Klubu Garnizonowego zjechało kilkunastu dziennikarzy z Regionalnych Rozgłośni Radiowych, by pod szefostwem Pawła Kostrzewy podyskutować o kondycji rocka w mediach publicznych. Wnioski nie były zbyt obiecujące – już wtedy rock był spychany na godziny późnonocne, nie tylko teraz. Ale sukcesem moim było to, że im się chciało w tak mało atrakcyjnym turystycznie miesiącu przyjechać do Węgorzewa. Na tę ekipę mogłem zawsze liczyć w latach następnych.
W maju 2011 roku w ramach organizowanego przez nas projektu w ramch RPO (Promocja produktów regionalnych w ramach festiwalu w Gminie Węgorzewo” zorganizowaliśmy konferencję „Razem można więcej”. Wśród wykładowców min. Jarek R, jeden z wizjonerów, był też Robert Lesiński z Radia Olsztyn, pasjonat wędkarstwa czy też Robert Leszczyński, który mówił o podstawowych błędach jakie robią producenci produktów, próbujący wejść na rynek. Konferencję zakończyło wspólne zasadzenie drzewek na alei lipowej na promenadzie nad J. Mamry.
Czy ktoś jeszcze pamięta, że można było zorganizować w centrum warszawy konferencję, o której potem mówili w teleekspresie ? A nam się udało, wynajęta sala koncertowa w siedzibie głównej EMPIKU na Marszałkowskiej, na scenie węgorzewscy rockmeni a po koncercie konferencja. Za stołem prezydialnym ja, Paweł Kostrzewa, Wojciech Łuczaj Pogorzelski, Krzysiek Piwowarczyk, przed nami kilkunastu dziennikarzy. A my zapowiadamy nasz festiwal, a na nim m.in. jubileuszowy koncert Oddziału Zamkniętego – to wtedy Wojtek mnie zaskoczył, że do już potwierdzonych gości doszła jedna osoba – Krystyna Prońko. I tak było za kilka miesięcy.
Jednym z fajniejszych naszych pomysłów było zorganizowanie konferencji w Ognistym Ptaku o zmianach klimatycznych pod patronatem WWF. A naszym gościem był Jarek Kret którego wykład „Prezenterzy pogody w walce z ociepleniem klimatu” wzbudził niekłamany podziw. Każda z tych konferencji, organizowana na długo przed festiwalem miała też jeszcze jeden cel – pokazać nasz region gościom. A to w efekcie miało tylko powiększać grono sojuszników festiwalu.
I zupełnie z innej beczki. Jako Klub Garnizonowy współpracowaliśmy z IPN. Pracownik olsztyńskiego oddziału, Pani Renata Giszczyńska , wiedząc , ze siedzę w temacie festiwalu po uszy, chyba w roku 2026 , zaproponowała, bym na festiwalu pokazał wystawę FESTIWAL W JAROCINIE W OCZACH BEZPIEKI. To kilkanaście plansz, które powiesiliśmy na drzwiach garaży oraz w WCK. I to z WCK pamiętam sympatyczny moment, gdy schodzimy z garderoby z liderem Róż Europy, Piotrkiem Klattem, i on, rozpoznał siebie na jednym ze zdjęć na jednej z plansz pokazujących Jarocin w latach 80-tych.
Od pierwszej edycji ekologicznego festiwalu w 2008 roku, w kolejnych latach projektowo graliśmy zielonym tematem. Początkowe nasze 2-3 letnie zauroczenie WWF spadało, ale w to miejsce pojawili się sympatyczni ludzie z Aeris Futuro. To dzięki nim liczyliśmy węglowy ślad na festiwalu, a żeby ten ślad zminimalizować zbieraliśmy wolontariuszy i zbieraliśmy śmieci nad brzegami jezior mazurskich. W swoim CV festiwalowym możemy się pochwalić zielonym certyfikatem. Czegoż to się nie robiło, żeby być oryginalnym, żeby dobrze wypaść przed i wobec sponsorów, instytucji grantowych.
Kilkuletnia współpraca z partnerami z Czech, Węgier i Słowacji w ramach grantów z Funduszu Wyszegradzkiego zaowocowała kolejnym pomysłem - namiot filmowy i projekcja filmów dokumentalnych z tych państw. Czy to przyczyniło się do wzrostu frekwencji - nie, czy było atrakcją festiwalu – tak, zawsze z piwem w ręku można było pod namiotem złapać oddech przed kolejnym koncertem, przy okazji zobaczyć na ekranie coś fajnego.
Ze szczególną estymą wspomina współpracę z trzema organizacjami pozarządowymi, o których działalności do czasu ich przybycia do Węgorzewa, słyszałem tylko z newsów w mediach. To przede wszystkim Amnesty International. Szefowa polskiego oddziału w tamtych czasach, pani Draginja Nadaždin miała okazję poznać Węgorzewo i festiwal. Jej wolontariusze w czasie festiwalu zbierali podpisy na koncertach i polu namiotowym pod kolejnymi akcjami, które na ten moment promowała Amnesty International (zakaz handlu bronią, zakaż użycia min, przeciwko wojnie w Syrii). I muszę przyznać, że nasi festiwalowicze spisali się na medal – chętni podpisywali petycje. Amnesty International w Węgorzewie zebrała ponad tysiąc podpisów pod petycją dotyczącą uwolnienia z aresztu znanego białoruskiego opozycjonisty – Zmiciera Daszkiewicza. Podobnie było z działaniami DKMS. Tak dla przypomnienia, DKMS zbierała bazę dawców szpiku. Na festiwalu przez kilka lat kilkuset młodych ludzi dzięki obecności na festiwalu trafiło do bazy danych DKMS. Co ważne, wielu młodych ludzi z Węgorzewa współpracowali z wolontariuszami z DKMS, poznało zasady pracy fundacji, poznało ich cele. W krajobraz węgorzewskiego festiwalu przez ostatnich kilka edycji wrośli partyworkerzy z Ośrodka Terapii Uzależnień i Psychoterapii Return z Wrocławia. Przez wiele lat realizowani oni projekt „Safe Fun”. Zadaniem grupy wolontariuszy na naszym festiwalu było przekazanie wiedzy o bezpiecznej zabawie i bezpiecznym seksie. W namiocie SAFE FUN przekazywali informacje na temat chorób przenoszonych drogą płciową, pierwszej pomocy przedlekarskiej, działania substancji psychoaktywnych. Pokazywali, jak ustrzec się przed amfetaminę, ecstasy, marihuaną, środkami halucynogennymi. Byłem pełen podziwu dla ich wytrwałości – jechali pociągiem, akubusem , stopem do Węgorzewa przez całą Polskę. Jedyną moją pomocą dla nich było przyjęcie przesyłki z materiałami drukowanymi i wypożyczenie namiotu. Wielki szacunek.
Tu muszę jeszcze wspomnieć o białoruskim epizodzie na festiwalu. W 2010 roku nawiązaliśmy kontakt z białoruskim opozycyjnym Ruchem „Za svobodu”. Ruch współpracował z białoruską niezależna sceną muzyczną, na węgorzewski konkurs delegował grupę Spital F, laureata Basowiszcze 2008. Ponadto w namiocie filmowym prezentowane były teledyski niezależnych białoruskich zespołów, fragmenty koncertów. Ruch umożliwił młodym Białorusinom udział w festiwalu – kilkadziesiąt osób z Białorusi było na festiwalu a Ruch pomógł uzyskać bezpłatne wizy na czas trwania festiwalu.


Wszystkie pozostałe litery Węgorzewskiego Alfabetu Rockowego na https://wsskwegorapa.pl/rockwegorzewo
Historia Festiwalu Rockowego w Węgorzewie w pigułce na https://wsskwegorapa.pl/festiwal-rockowy-wegorzewo

Adres

Wegorzewo
11-600

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rockowisko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria