31/03/2026
Dzisiejsza bitwa w I edycję Ogniem i Mieczem na poziomie Dywizji 🙂
Trwa wojna trzydziestoletnia. Szwedzi pod wodzą Gustawa Adolfa sieją zamęt na terenie Niemiec i niweczą dotychczasowe sukcesy wojsk cesarskich. Generał Matthias Gallas na czele dywizji z armii Wallensteina postanowił zaatakować wydzielony oddział generała Horna nieopodal miasteczka Zörbig.
Szwedzi zajęli obronną pozycję za miasteczkiem, zniszczonym już przez wielokrotne przemarsze wrogich armii. W centrum, na wzgórzu, stanęła artyleria, osłaniana z przodu przez doświadczony pułk piechoty. Na skrzydłach rozmieszczono 2 pułki rajtarów.
Armia cesarska stanęła w podobnej formacji: pułk piechoty von Mansfeld zajął centrum, kirasjerzy von Bredow- lewe skrzydło, a weterani z pułku kirasjerów Altsächsisch prawe. Ci ostatni, niestety, zdezorganizowali się, a jeden ze szwadronów wykazywał się daleko idącą niesubordynacją, utrudniając dowodzenie pułkownikowi Juliusowi von Sachsen- Lauenberg.
Bitwę rozpoczęli Szwedzi. Oddział muszkieterów zajął skraj zabudowań Zörbig, a dragoni obsadzili las na zachód od miasta. Drugi kraniec zabudowań szybko uchwycili cesarscy muszkieterowie- przez całą bitwę obie grupy ostrzeliwały się z zajętych budynków bez większych rezultatów.
Dezorganizacja pułku Altsächsisch pozwoliła Szwedom przejąć inicjatywę i zaatakować kompanię cesarskich dragonów, którzy ruszyli ze wsparciem do Zörbig. Na nic zdało się wsparcie arkebuzerów - dragoni zostali wybici do nogi, a arkebuzerzy zmuszeni do ucieczki. Sytuacja była poważna, lecz ogień kartaczy z baterii ustawionej za miastem przepędził zwycięskich rajtarów. Tymczasem szwadron kirasjerów zdołał się zorganizowac i ruszył do szarży pod górę, na pozycję zajmowane przez szwedzkich arkebuzerów. Niestety, celna salwa zmieszała szeregi imperialnych jeźdźców, którzy wycofali się w nieładzie. Ich ponowne zebranie zajęło dużo czasu i do końca bitwy zdołali wykonać jeszcze tylko jedną szarżę, która zakończyła się podobnym rezultatem.
Dynamicznie rozwijała się sytuacja także na lewym skrzydle wojs cesarskich. Szwedzcy rajtarzy zwarli się tam z lżej uzbrojonymi kirasjerami i po ciężkich bojach zdołali ich zmusić do odwrotu. Imperialna artyleria znowu ostudziła zapał szwedzkich kawalerzystów, zmuszając ich kilkukrotnie do odwrotu, jednak gdy kanonierzy wystrzelili ostatni ładunek, bez większego oporu Szwedzi zdobyli działa.
Drugi szwadron imperialnego pułku von Bredow tymczasem usiłował wyprzeć szwedzkich dragonów z lasu, jednak bez rezultatu. Ostatecznie, z ciężkimi stratami, został zmuszony do odwrotu.
Ostatnią nadzieją generała Gallasa była piechota. Chociaż dziesiątkowana ogniem szwedzkich armat i muszkietów, parła niepowstrzymanie na przód, aż w końcu pikinierzy zwarli się ze sobą w krwawym boju. Niestety, straty poniesione na podejściu były zbyt duże i także piechota została złamana. Bitwa zakończyła się strategicznym zwycięstwem Szwedów, którzy ponosząc małe straty rozgromili armię cesarską.