Suchy Tor Broadcast

Suchy Tor Broadcast STB - platforma wiedzy i porozumienia dla środowiska pływackiego. Wpływowe medium informacyjne.

🚨 ALERT! 🚨⏰ 13:56 — finał MŚ w Singapurze! 🏊‍♂️🇵🇱 Krzysztof Chmielewski na 200 m stylem motylkowym płynie po złoty medal...
30/07/2025

🚨 ALERT! 🚨
⏰ 13:56 — finał MŚ w Singapurze! 🏊‍♂️
🇵🇱 Krzysztof Chmielewski na 200 m stylem motylkowym płynie po złoty medal dla Polski! Czy to będzie historyczny moment dla naszego pływania — dla wybitnego zawodnika, jego trenera Grzegorza Olędzkiego oraz wszystkich kibiców pływania w Polsce?

Polska znów może sięgnąć po złoto na 200 m motylkiem — w naszej narodowej konkurencji!

📺 Transmisja bezpłatna na https://eurovisionsport.com/en/mediacard/aquatics/EVS_250730_20250711AQUASingapore_157_event

💪 Nie przegap takich emocji!
📸 Foto: Wysocki

Kazimierz Woźnicki trener, który przez całe dekady budował pływanie w Oświęcimiu. Wychowywał mistrzów, tworzył struktury...
25/07/2025

Kazimierz Woźnicki trener, który przez całe dekady budował pływanie w Oświęcimiu. Wychowywał mistrzów, tworzył struktury, budował środowisko. Dziś nadal wspiera małopolskie pływanie – z tą samą pasją i energią. 🏊‍♂️💪

Wygląda na to, że szykują się przedterminowe wybory 🇵🇱. Ruszyła kampania? A może tym razem to nie będzie tylko wizerunko...
02/07/2025

Wygląda na to, że szykują się przedterminowe wybory 🇵🇱. Ruszyła kampania? A może tym razem to nie będzie tylko wizerunkowy blef, jak w przypadku budowy olimpijskiej pływalni w Dusznikach-Zdroju. Tamten kamień węgielny chyba już zdążył porosnąć mchem. A przed wyborami było przecież tak głośno… 😂😂😂

🎧 Pokolenie zwolnione z WF-u. Sport jako warunek zdrowego rozwoju. 🔗 Link do odcinka w komentarzu 👇Rozmowa z dr. n. med....
25/06/2025

🎧 Pokolenie zwolnione z WF-u. Sport jako warunek zdrowego rozwoju. 🔗 Link do odcinka w komentarzu 👇

Rozmowa z dr. n. med. Łukaszem Rakaszem – neurochirurgiem dziecięcym i Ordynatorem Oddziału w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Temat? Siła ruchu w życiu dziecka – nie jako dodatek, ale warunek zdrowego rozwoju. Jak brak aktywności fizycznej wpływa na mózg, psychikę i przyszłość dziecka?

W odcinku m.in.:
▪ wpływ aktywności na rozwój i odporność psychiczną
▪ neurologiczne skutki siedzącego trybu życia
▪ masowe zwolnienia z WF-u
▪ presja szkoły vs. codzienny ruch

🎙️ Zaprasza: Andrzej Skorykow

🎧 „Pokolenie zwolnione z WF-u”Już jutro w STB odbędziemy rozmowę z dr n. med. Łukaszem Rakaszem – Ordynatorem Oddziału N...
20/06/2025

🎧 „Pokolenie zwolnione z WF-u”
Już jutro w STB odbędziemy rozmowę z dr n. med. Łukaszem Rakaszem – Ordynatorem Oddziału Neurochirurgii Dziecięcej w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie 🏥
Temat? Co dzieje się z mózgiem dziecka, które nie uprawia sportu?�Dlaczego coraz więcej dzieci w Polsce nie ćwiczy – ani na WF-ie, ani po szkole – i co to dla nich oznacza z neurologicznego punktu widzenia?
Porozmawiamy o ruchu, mózgu, rozwoju i… odpowiedzialności..
📌 Odcinek będzie dostępny jeszcze przed końcem weekendu.�📲 Gość odcinka:
❓ Masz pytanie do dr Rakasza? Zostaw je w komentarzu. Zbiorzemy najciekawsze wątki i poruszę je w rozmowie.

Patronko tych, którzy wciąż uczą się ufać,gdy patrzę na głębiny i boję się zejść z łodzi,szepnij: „Idź.”powiedz: „Nie bó...
19/06/2025

Patronko tych, którzy wciąż uczą się ufać,
gdy patrzę na głębiny i boję się zejść z łodzi,
szepnij: „Idź.”
powiedz: „Nie bój się.”

12. Beko Open Water 2025 Foto: Kowalewski

Kto dorastał, oglądając filmowego Tarzana?A kto potrafi podać nazwisko pierwszego Polaka, który złamał barierę jednej mi...
03/06/2025

Kto dorastał, oglądając filmowego Tarzana?
A kto potrafi podać nazwisko pierwszego Polaka, który złamał barierę jednej minuty na 100 metrów stylem dowolnym?

Dziś mija 121 lat od urodzin Johnny’ego Weissmullera – pięciokrotnego mistrza olimpijskiego i najsłynniejszego pływaka w historii kina.
Jego historia to coś więcej niż sport. To legenda, która wciąż inspiruje.

Zaczęło się w Chicago. W niewielkich strumykach, gdzie grupy młodych zapaleńców spotykały się, by popływać. Trochę dla zabawy i towarzystwa, trochę dla rywalizacji. Potem przenosili się na większe wody jeziora Michigan, gdzie organizowano zawody. Była druga dekada XX wieku. Wśród uczestników wyróżniał się jeden. Był synem banackich Szwabów: Elisabeth i Petrusa. Pływanie zalecił mu lekarz, gdyż chorował na polio. Nazywał się Johnny Weissmuller i miał zostać najszybszym człowiekiem w całej generacji. Legendą sportu i ekranu.

Miał „ciało stworzone przez wodę”, jak opisywał go dziennikarz „Chicago Tribune” w 1924 roku. Był wysoki, liczył 188 cm wzrostu, ale nie toporny. Silny, lecz nie ciężki (ważył 72 kg). Szczególną uwagę zwracały jego długie kończyny, wręcz nieproporcjonalne względem reszty ciała. To one nadawały mu prędkości. I on te swoje warunki fizyczne potrafił wykorzystać. Do tego dochodziły ponadprzeciętna wydolność i mocna - przynajmniej do czasu - psychika.

Ale od początku...

Johnny Weissmuller nigdy nie powinien był dostać amerykańskiego paszportu. W 1905 roku jego rodzina przyjechała do USA na fałszywych dokumentach z dziesięcioma dolarami w kieszeni, a on sam urodził się nie w Pensylwanii, jak twierdził, lecz w Freidorf na terenie Austro-Węgier. Miał kilka miesięcy, gdy rodzice zabrali go na drugi koniec świata. Dwunastodniowa podróż statkiem SS Rotterdam miała odmienić los rodziny. Czy tak było? Z perspektywy czasu, pewnie tak. Ale dzieciństwu Johnny’ego daleko do sielanki. Ojciec opuścił rodzinę, a on sam zmuszony był przerwać naukę i rozpocząć pracę, by dołożyć kilka dolarów do rodzinnego budżetu. Musiał kombinować, by unosić się na powierzchni.

Prawdy nie mówi działaczom YMCA, którym powiedział, że ma wymagane 12 lat, by dołączyć do klubu, choć w rzeczywistości był o rok młodszy. Ale w kraju, który kochał bohaterów, a nie formalności, nikt potem nie miał mu tego za złe. Takie historie – zresztą do dziś – pobudzają wyobraźnię, nie tylko w USA. Zwłaszcza, że latach 1921–1929 Johnny Weissmuller pobił 67 rekordów świata i zdobył pięć złotych medali olimpijskich.

6 sierpnia 1921 zaliczył oficjalny debiut; wygrał wszystkie cztery wyścigi Amateur Athletic Union. Kilka tygodni później, 27 września 1921, ustanowił swoje pierwsze dwa rekordy świata na mityngu AAU Nationals w Brighton Beach w stanie Nowy Jork – w konkurencjach na 100 m i 150 jardów.

Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 1924 roku liczył sobie dwadzieścia wiosen. Na dystansie 100 metrów kraulem uzyskał czas 59 sekund. Dziś nie robi to wrażenia, ale wtedy? Przeskoczył epokę! „Płynął tak, jakby zjeżdżał po niewidzialnym torze wodnym” – wspominał jego kolega z drużyny, Duke Kahanamoku, który zresztą sam był mistrzem olimpijskim. We francuskiej stolicy został gwiazdą. Skradł show, a potem odbył tournée po Europie.

Weissmuller był jednym z pierwszych, którzy zrozumieli, że szybkość w wodzie nie polega na sile, tylko na ekonomii ruchu. Twierdził, że w trakcie rywalizacji skupiał się wyłącznie na sobie, na swoich pojedynczych ruchach, starając się wykonywać je wzorcowo. Wszystko, co działo się obok, starał się od siebie odrzucić. W książce „Swimming the american crawl” pisał tak:

„Nogi służą głównie do utrzymania idealnego położenia ciała, ręce względnie ramiona natomiast w 75 - 90 proc do posuwania się naprzód. Oddech powinien być regularny, nie przyśpieszony — krótkie „łapanie” powietrza ustami, długi, spokojny wydech nosem”.

Świętym nigdy nie był. Pływanie porzucił szybko. Miał dość treningów. Tej sportowej dyscypliny. Zdążył jeszcze zdobyć medale olimpijskie w Amsterdamie, stając się bożyszcze amerykańskiej publiki. Ale po latach przyznawał:

„Wierzcie albo nie wierzcie, ale moje życie mistrzowskie nie było paradą. Musiałem załatwiać dzień w dzień moje „pensum”, bez względu na to, czy mi się ktoś przyglądał, czy nie. I bez względu na to, czy woda była zimna czy ciepła, czy padał deszcz, czy był upał. To też większą część pierwszych dwóch lat przebywałem w wodzie. Po pierwszym albo drugim jednak tuzinie rekordów załamałem się. Czułem niechęć do wody i często trener musiał mnie do niej wyganiać. Lubiłem wtedy — szczególnie popołudniu — wałęsać się naokoło basenu albo czytać gazetę”.

Nie pomagały sposoby trenera Billa Bachracha, który otoczył go ojcowską opieką. Dziś pewnie mówilibyśmy o wypaleniu zawodowym, a sportowcowi tej rangi pomogliby specjaliści. Ale wtedy, na przełomie lat 20. i 30., świadomość psychologiczna była na zupełnie innym poziomie. Dużo, dużo niższym.

„Woda dała mi wszystko, ale też wszystko zabrała” – powiedział kiedyś w wywiadzie dla „Life Magazine”. Nigdy nie rozwinął tego zdania, choć miał w życiu moment, gdy pływanie pomogło. I to nie tylko jemu…

28 lipca 1927 podczas treningu do maratonu na jeziorze Michigan on i jego brat zobaczyli, że parowiec pasażerski Favorite wywrócił się i zaczął tonąć. Na pokładzie znajdowało się około 80 osób. Pływak miał uratować 11 z nich, choć tamto wydarzenie i tak okazało się tragiczne w skutkach, gdyż 16 dzieci, 10 kobiet i mężczyzna wypadku nie przeżyli. Za swoją odwagę Johnny otrzymał klucz do miasta Chicago.

Po karierze sportowej Weissmuller znalazł spełnienie gdzie indziej. Kiedy kończył, mając ledwie 25 lat, przyjął rolę Tarzana w hollywoodzkich filmach. Stworzył legendarną postać, którą pokochały całe pokolenia. Sam też był kochliwy. Przystojny, znany, inteligentny gwiazdor przyciągał spojrzenia kobiet. Pięć razy się żenił. Cztery razy rozwodził. Miał troje dzieci i pasierbicę. O jego kolejnych związkach czytano w rubrykach plotkarskich. Szczególnie głośny był ten z aktorką Lupe Vélez (ślub w 1933, rozwód w 1939). Sławę potrafił wykorzystać i spieniężyć. Przykładowo podpisał umowę z firmą BVD, która za tydzień pracy płaciła mu 500 dolarów. Jak na tamte czasy kwota była ogromna! Podczas swojej pracy w tej firmie pomógł zaprojektować i wprowadzić na rynek opływowy jednoczęściowy kostium kąpielowy, a następnie pierwsze męskie kąpielówki. Dzięki temu stał się jednym z pierwszych sportowców, którzy promowali i projektowali odzież sportową.

W latach 70. XX wieku stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał. Wykryto u niego chorobę serca. Przeszedł kilka udarów. Umarł w 1984 roku, w Acapulco. Zgodnie z jego wolą, gdy trumnę z ciałem opuszczano do grobu, trzykrotnie odtworzono jego słynny okrzyk Tarzana.

Dziś przypada 121. rocznica urodzin pięciokrotnego mistrza olimpijskiego…

01/06/2025

Daniel Fecica, 85-letni pływak, udowadnia, że sportowa pasja nie zna granic. Dla sportowca z Weterana Zabrze to coś więcej niż trening – to sposób na życie. Codzienny rytuał, który od lat utrzymuje go w znakomitej formie – nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim intelektualnej.

Bo ruch to nie tylko mięśnie – to tlen dla mózgu, energia dla myśli, paliwo dla optymizmu.

🎯 Sport dzieci to fikcja czy priorytet?💬 Coraz lepiej rozliczamy dotacje, a coraz gorzej wychodzi nam wychowanie aktywne...
25/05/2025

🎯 Sport dzieci to fikcja czy priorytet?
💬 Coraz lepiej rozliczamy dotacje, a coraz gorzej wychodzi nam wychowanie aktywnego pokolenia i osiąganie sportowych sukcesów.

📅 We wtorek o 12:00 zapraszam na live podcast z wiceministrem sportu Piotrem Borysem.
Rozmawiamy o pieniądzach, które nie uczą pływać, o systemie, który nie działa jak system, i o tym, co trzeba zmienić, by środki publiczne zaczęły naprawdę pracować na rzecz dzieci i sportowców.

👥 Zapraszam trenerów, rodziców, instruktorów, ludzi sportu – Wasz głos jest potrzebny.
🗣️ Zadaj pytanie w komentarzu lub na żywo podczas transmisji.
To jedna z niewielu okazji, by głos środowiska pływackiego i sportowego dotarł bezpośrednio na samą górę.

🔁 Udostępnij ten post – niech usłyszą nas wszyscy.

📍 Gdzie oglądać?
Facebook i YouTube: Warsaw Masters Team, Suchy Tor Broadcast, RunForest...

Zaprasza Andrzej Skorykow

Konieczność zmiany podejścia w polskim pływaniu: budowanie systemu opartego na radości i korzyściach płynących z aktywno...
18/01/2025

Konieczność zmiany podejścia w polskim pływaniu: budowanie systemu opartego na radości i korzyściach płynących z aktywności fizycznej

Wywiad Marka Deryło z "ZXZ" z Ksawerym Masiukiem skłonił mnie do refleksji. W rozmowie zawodnik podzielił się trudnościami związanymi z pływaniem – monotonią, psychicznym obciążeniem i ogromnym wysiłkiem wkładanym w każdy dzień treningowy. To pokazuje realia życia sportowca, ale też nasuwa pytanie: dlaczego sport, który powinien być źródłem radości i zdrowia, często opisywany jest w kategoriach wyczerpania i presji?

Jako osoba zaangażowana w rozwój sportu widzę ogromną potrzebę zmiany. Zbyt często skupiamy się na negatywach, co tworzy obraz sportu jako nieustannej walki i cierpienia. Tymczasem sport powinien być źródłem satysfakcji, zdrowia i wspólnoty.

Czas na zmianę priorytetów

W polskim pływaniu musimy na nowo przemyśleć, co stanowi fundament aktywności fizycznej. Obecny system zbyt często koncentruje się na wynikach, medalach i rekordach, co prowadzi do presji i wyczerpania. Najważniejsze powinny być korzyści płynące z uprawiania sportu:

- Rozwój zdrowia fizycznego i psychicznego.
- Kształtowanie charakteru.
- Przyjemność i satysfakcja.

Jak powinniśmy zmienić narrację?

Skupienie na pozytywnych aspektach: Zamiast podkreślać, jak „brutalny” czy „niszczący psychicznie” bywa sport, powinniśmy mówić o wyzwaniach, które wzmacniają i uczą. Treningi mogą być wymagające, ale ich celem jest rozwój, nie wyczerpanie.

Docenianie wysiłku, a nie tylko wyników: Celebrujmy postęp, zaangażowanie i radość z małych sukcesów. Zwycięstwa są ważne, ale prawdziwą wartością sportu jest droga, którą przechodzi każdy zawodnik.

Granice w wywiadach i narracjach medialnych

Rozumiemy, że dziennikarze szukają tematów poruszających emocje. Niemniej jednak nadmierne eksponowanie negatywnych aspektów sportu może odstraszać przyszłych potencjalnych mistrzów. Zamiast straszyć, powinniśmy inspirować.

Zawodnicy, jak Ksawery Masiuk, mówią o trudach pływania, ale potrzebujemy równowagi. Oprócz kosztów sportu powinniśmy pytać ich, co im daje. Co sprawia, że wracają na basen, boisko czy kort? To właśnie te historie powinny dominować.

Analiza wyrażeń o negatywnym wydźwięku

W wywiadzie z Ksawerym Masiukiem pojawiają się wyrażenia takie jak „niszczący psychicznie”, „wypruwanie sobie żył” czy „brutalność pływania”. Takie określenia budują obraz sportu jako źródła cierpienia, co może zniechęcać młodych ludzi i ich rodziców. Zamiast tego warto mówić o trudach jako wyzwaniach, które kształtują charakter i uczą wytrwałości.

Negatywnie brzmią także sformułowania „monotonia treningów” oraz „podłoga i sufit” – to, co widzi pływak podczas treningu. Warto wprowadzać narrację o różnorodności treningów i ich celowości, aby przeciwdziałać takim odczuciom.

Niektóre wyrażenia, jak „zmieniają branżę” czy „przepadanie”, pokazują zjawiska opuszczania kariery sportowej na rzecz edukacji lub pracy. Można je jednak przedstawić jako racjonalne decyzje, które wynikają z dobrze zaplanowanego rozwoju osobistego i zawodowego.

Sport jako fundament zdrowego społeczeństwa

Naszym celem powinno być zbudowanie systemu, w którym sport kojarzy się z radością, satysfakcją i zdrowiem. Jeśli młodzi ludzie będą dorastać w środowisku podkreślającym korzyści płynące z aktywności fizycznej, sport stanie się integralną częścią ich życia, niezależnie od wyników.

Zmiana narracji to wyzwanie, ale i konieczność. Niech sport będzie synonimem pozytywnych doświadczeń, a nie presji i wyczerpania. Tylko wtedy zbudujemy silniejsze, zdrowsze i bardziej zaangażowane społeczeństwo.

Ksawery Masiuk opowiada nam, jak doszło do tego, że będzie pracował z legendarnym trenerem. Mówi też, jak niszczący psychicznie jest jego sport. I przy okazji usprawiedliwiamy polskich pływaków, którzy po otrzymaniu sportowego stypendium w USA bardziej stawiają na naukę.

Adres

Warsaw

Telefon

+48600388093

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Suchy Tor Broadcast umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Suchy Tor Broadcast:

Udostępnij