Fundacja Promocji Kultury i Dziedzictwa Polskiego

Fundacja Promocji Kultury i Dziedzictwa Polskiego Organizuje przedsięwzięcia kulturalne i angażuje się w kreatywne projekty.

Fundacja Promocji Kultury i Dziedzictwa Polskiego
ma na celu wspieranie polskich twórców, szczególnie tych związanych z teatrem, a także promowanie ich twórczości.

Drodzy, samych dobrych emocji, w Święta i na co dzień. Niech Wam się darzy! 🐣
19/04/2025

Drodzy, samych dobrych emocji, w Święta i na co dzień. Niech Wam się darzy! 🐣

„To twórca – najczęściej pozbawiony środków i narzędzi do ochrony swoich interesów – powinien być w centrum troski i zai...
03/04/2025

„To twórca – najczęściej pozbawiony środków i narzędzi do ochrony swoich interesów – powinien być w centrum troski i zainteresowania wszystkich podmiotów branży, ale także – jeśli nie przede wszystkim – instytucji państwowych.” pisze Marcin Bełza. Jego artykuł to bardzo cenny, bo analityczny, głos w toczącej się obecnie dyskusji o sytuacji autorów na rynku książki. Warto przeczytać ten artykuł, by lepiej zrozumieć w jakim środowisku funkcjonują pisarze i z czym muszą się mierzyć.

Dystrybutorzy kształtują ceny, zyski lub straty wydawnictw, a przede wszystkim wynagrodzenia twórców – Marcin Bełza analizuje rozmiary koncentracji własności w rękach »wielkiej piątki« i komentuje raporty Polskiej Sieci Ekonomii oraz Biblioteki Analiz.

Film „Bogowie” - historia Zbigniewa Religi, według scenariusza Krzysztofa Raka, w reżyserii Łukasza Palkowskiego, został...
31/03/2025

Film „Bogowie” - historia Zbigniewa Religi, według scenariusza Krzysztofa Raka, w reżyserii Łukasza Palkowskiego, został uznany najlepszym w ostatnim dwudziestoleciu. Przez kogo i kiedy, przeczytacie w poście poniżej. Dla mnie to też jedna z najlepiej opowiedzianych filmowo historii w polskim kinie.

W ostatnim czasie głośno jest o tym, jak bardzo rynek książki, a właściwie rynek pisarski, jest nieprzejrzysty. Poniżej ...
28/03/2025

W ostatnim czasie głośno jest o tym, jak bardzo rynek książki, a właściwie rynek pisarski, jest nieprzejrzysty. Poniżej kilka cennych uwag jednego z najbardziej poczytnych polskich autorów - Remigiusz Mroza. Warto przeczytać.

Czy mamy w Polsce patorynek książki?

Kiedy ponad dekadę temu podpisywałem umowę na Kasację, pojęcia nie miałem, że książka sprzeda się w 500 tysiącach egzemplarzy. Kiedy zawierałem kolejne umowy, przez myśl mi nie przeszło, że przyjdzie moment, w którym nakład wszystkich moich książek przekroczy 11 milionów egzemplarzy.
Byłem kompletnie nieświadomy kształtu zarówno mojej wydawniczej przyszłości, jak i ówczesnej teraźniejszości. Nie było w Polsce bowiem miejsca, gdzie mógłbym sprawdzić, ile wynoszą stawki, jak mają zależeć od liczby sprzedanych egzemplarzy, jakie postanowienia powinny znaleźć się w umowie, na jakich zasadach (i czy w ogóle) dzielić wynagrodzenie za sprzedaż praw do ekranizacji, ile powinno ono wynosić, jaki nakład to dużo, jaki mało, czy mam prawo renegocjować umowy, co z wydaniami zagranicznymi, czy procent powinien być obliczany od ceny okładkowej, zbytu, netto, brutto, co z audiobookami, ebookami i zasadniczo ze wszystkim, co dzieje się poza stronami książki, którą napisałem. Dochrapałem się już wówczas stopnia doktora nauk prawnych – co pomogło w rozumieniu przepisów normatywnych, ale nie umów wydawniczych.

Jeden z pierwszych wydawców zaproponował mi 5% ceny okładkowej, na co zapewne niesiony euforią upragnionego wydania powieści chętnie byłbym przystał. Pech jednak chciał, że pracownicy owej oficyny, niczym orły administracji amerykańskiej, omyłkowo dodali mnie do wewnętrznego wątku mailowego. Tam moim oczom ukazała się wiadomość od osoby zawiadującej wydawnictwem, skierowana do tej, która ze mną rozmawiała. Treść tej wiadomości brzmiała: „moglibyśmy dać mu 10%, ale zaproponuj 5%, zgodzi się na 6%”.

Co się od tamtej pory zmieniło? Pesymista powiedziałby, że nic. A optymista? Optymista to tylko źle poinformowany pesymista.

Mimo dwunastu lat egzystowania w urynkowionym słowie pisanym, wciąż mam dylemat, kiedy osoba wchodząca do tego świata pyta mnie, czy taka a taka stawka jest uczciwa. Nawet w tak rudymentarnej sprawie waham się, zastanawiam, niepewny, czy 15% dla debiutanta było w porządku dekadę temu, a tym bardziej, czy jest w porządku teraz – tudzież ile to realnie znaczy, jeśli wydawca proponuje procent od ceny zbytu. I jak to w istocie sprawdzić.
Polski rynek książki cierpi na chroniczną nieprzejrzystość, trwałe zamglenie i ustawiczne „może”. Bo może powinno być tak, może inaczej. Może mamy prawo negocjować, może nie. Może da się weryfikować pewne rzeczy, może nie. Może istnieje sposób, by dzielić się postanowieniami umów z innymi autorami, może nie. Nikt nie wie. Dopóki sam nie sprawdzi – a i wtedy niekoniecznie znajdzie wszystkie odpowiedzi.
Tymi, które udało mi się odnaleźć, chętnie się podzielę:
1. W kryminale zazwyczaj obowiązują stawki oparte na cenie zbytu – i być może należałoby to wreszcie zmienić, uzależniając je od ceny okładkowej. Dziesięć lat temu 18% było w moim odczuciu absolutnym minimum przyzwoitości. Wydaje się, że przy wzroście znaczenia polskich autorów w tym segmencie rynku, można walczyć o więcej.
2. Stawki muszą być progresywne – im więcej sprzedanych egzemplarzy, tym wyższy procent. I to nie o jeden czy dwa punkty, ale kilkanaście, jeśli mówimy o dużych różnicach w nakładzie.
3. Stawki ebooków i audiobooków powinny być wyższe. Nie warto tego odpuszczać, bo z każdym rokiem ich udział w ogólnej sprzedaży znacznie rośnie.
4. Prawa zależne (do ekranizacji, tłumaczeń, adaptacji teatralnej etc.) muszą zawsze w całości pozostać przy autorze.
5. Formą prawną umowy wydawniczej może być tylko udzielenie licencji na czas określony (5 lat).
6. Dobry wydawca chętnie pokrywa koszty transportu na spotkania autorskie i zakwaterowanie, niedobry powinien mieć to zapisane w umowie.
7. Za prawa do ekranizacji należy wymagać odpowiednio wysokiej zapłaty – jeśli producent interesuje się książką i wierzy, że stacja wyłoży kilka lub kilkanaście milionów na produkcję, autor powinien mieć z tego realną korzyść, a nie symboliczne Bóg zapłać.
8. Prawo pierwszeństwa musi być skonstruowane tak, by nikt nie mógł go nadużywać – jest bowiem właśnie prawem, a nie gwarancją czy obowiązkiem. Każdy autor ma prawo pójść z kolejną książką do innego wydawcy.
9. Jeśli nie udało nam się zabezpieczyć swoich praw przy podpisywaniu umowy, a wyniki sprzedażowe są lepsze niż przewidywane, mamy do dyspozycji klauzulę bestsellerową – pojawiła się w polskim i unijnym porządku prawnym właśnie ze względu na takie sytuacje.
10. Ananas nie powinien leżeć nawet w pobliżu pizzy. W serniku nie mogą znaleźć się rodzynki, bo stanie się on wówczas rodzynnikiem.
Po więcej rad – skądinąd cenniejszych – zapraszam do Szczepana Twardocha, który parę dni temu zebrał je w poście na Facebooku, lub na stronę Unii Literackiej, gdzie można znaleźć wszystko, co najważniejsze. Także modelowe umowy wydawnicze.
A skoro już o Unii Literackiej mowa, to gorąco zachęcam do wstąpienia w jej szeregi wszystkich, którzy parają się słowem pisanym. Polski rynek książki cierpi na szereg poważnych ubytków, które można załatać tylko normatywnie, tylko razem. Każdy czas jest dobry, by zacząć się jednoczyć – a ten bodaj najlepszy. Jeśli nie dla nas, to dla tych, którzy po nas przyjdą.

PS Przez ostatnich 12 lat dane mi było współpracować z różnymi wydawcami i zbierać rozmaite doświadczenia. Są na rynku podmioty, których dawno być nie powinno – są też jednak oficyny, które pokazują, że niektóre dziury powstałe w wyniku systemowych braków da się wypełnić zwykłą ludzką przyzwoitością i dobrą wolą. Obaj moi wydawcy, Filia oraz Czwarta Strona, przez lata udowadniali mi, że potrafią to robić – choćby poprzez to, że sami proponowali wyższe stawki w toku naszej współpracy, oddawali mi prawo do decydowania we wszystkich istotnych sprawach dotyczących książek oraz niejednokrotnie robili dużo więcej, niżby to wynikało z ich zobowiązań umownych, także poprzez stałe zatrudnianie zewnętrznej firmy audytorskiej. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej zawsze wypacza rzeczywistość i krzywdzi tych, którzy zdrożnych metod nie tylko nie stosowali, ale swoimi praktykami budowali ich antytezę. Jest w Polsce mnóstwo dobrych wydawców, dbających o autorów, dzielących sprawiedliwie zyski i zapewniających godne warunki do spokojnej pracy. Wszak wszystkim obiektom tej wydawniczej konstelacji chodzi o to samo – byśmy zajmowali się tym, po co się w niej znaleźliśmy. Pisaniem.

Fot. autorstwa Marcina Urbana, wykorzystana dla stworzenia pozorów, że jestem poważnym autorem.

Niech żyją! 🥂
27/03/2025

Niech żyją! 🥂

Jaki jest Wasz ulubiony teatr? Ja z wielką ochotą odwiedzam Collegium Nobilium, czyli scenę warszawskiej Akademii Teatra...
19/03/2025

Jaki jest Wasz ulubiony teatr? Ja z wielką ochotą odwiedzam Collegium Nobilium, czyli scenę warszawskiej Akademii Teatralnej. Prawie każdy spektakl w wykonaniu młodych aktorów, a właściwie osób, które formalnie niedługo się nimi staną, wywołuje we mnie pozytywne emocje. Często wychodzę z tego teatru bardziej usatysfakcjonowana niż po przedstawieniach granych na najbardziej renomowanych „dorosłych” scenach.
Dziś chciałabym Wam polecić spektakl w.a.s.o.w.s.k.i./ FOTOPLASTYKON w reżyserii Ewy Konstancji Bułhak z piosenkami Mistrza Wasowskiego. Zostały one pięknie zaaranżowane na sześć pięknych młodzieńczych głosów w sposób oryginalny i nowoczesny. Warto przypomnieć sobie dawne przeboje w nowej oryginalnej wersji. Najbliższe spektakle: 8 i 9 kwietnia.

w.a.s.o.w.s.k.i. | FOTOPLASTYKON to spektakl muzyczny o każdym i dla każdego. Twórczością Mistrza Wasowskiego zafascynowana jestem od lat, ale ta praca jest dla mnie szczególna, bo zdecydowałam się opowiadać piosenkami Mistrza używając jednego instrumentarium - ludzkiego głosu, jego brzm...

Nie samym teatrem żyje człowiek, dlatego dziś chciałabym polecić Wam film „Pod szarym niebem” bardzo utalentowanej młode...
18/03/2025

Nie samym teatrem żyje człowiek, dlatego dziś chciałabym polecić Wam film „Pod szarym niebem” bardzo utalentowanej młodej reżyserki Mary Tamkovich. Już niebawem będzie go można zobaczyć w Warszawie na festiwalu scenarzystów Script Fiesta, a zaraz potem, bo od 28.03 w kinach w całej Polsce. O filmie przeczytajcie poniżej. Ja od siebie dodam, że porusza serca i budzi emocje. Polecam! 🥰

Film „Pod szarym niebem" w reżyserii Mary Tamkovich, inspirowany wydarzeniami na Białorusi po protestach w 2020 roku, otworzy 13. Festiwal Filmowy Script Fiesta!

Produkcja, której światowa premiera miała miejsce na założonym przez Roberta De Niro festiwalu Tribeca Film Festival, nagrodzona na festiwalu FPFF w Gdyni, została zainspirowana losami dziennikarki Katsiaryny Andreyevej i jej męża Ihara Ilyasha, którzy sprzeciwili się represjom reżimu Alaksandra Łukaszenki.

🟠 Po projekcji zapraszamy na spotkanie z reżyserką Mara Tamkovich oraz odtwórczynią roli głównej Aliaksandrą Vaitsekhovic. Rozmowę poprowadzi szefowa działu kultury magazynu Elle – Maya Heathrow. Film na ekrany polskich kin trafi 28 marca.

⏱️ Czwartek, 27.03 | godz. 19:00
🎟️ Odbierz darmową wejściówkę: https://shorturl.at/ZD9sy
📌 Kino Elektronik

·

Wsparcie dla białoruskich dziennikarzy

Uruchomiliśmy zbiórkę pieniędzy na rzecz represjonowanych dziennikarzy białoruskich. Pieniądze można wpłacać na konto do 3 kwietnia. Współorganizatorem zbiórki są twórcy filmu oraz Fundacja Strefa Solidarności.

Podczas pokazu filmu „Pod szarym niebem” – otwierającego 13. Script Fiestę, każdy uczestnik wydarzenia będzie mógł dołączyć do akcji POCZTÓWKA i wyrazić solidarność z uwięzionymi dziennikarzami, poprzez napisanie kilku słów wsparcia i przyczepienie symbolicznego cukierka do tablicy. Tablice sfotografujemy i wyślemy do dziennikarzy zdjęcie-pocztówkę, a cukierki przekażemy im w paczce. Uwaga: cukierki będą zapewnione na miejscu i będzie je można nabyć jako „cegiełkę” poprzez symboliczną wpłatę na konto.

Fundacja Strefa Solidarności działa na rzecz demokratyzacji i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, ochrony wolności i praw człowieka w Białorusi i innych krajach b. ZSRR. Fundacja wspiera niezależne media i represjonowanych dziennikarzy. Więcej informacji: https://solidarityzone.org/

·

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Mazowieckiego.

16/03/2025

Dziś polecamy spektakl muzyczny „Depesze” powstały pod opieką reżyserską Błażeja Biegasiewicza, który można zobaczyć w warszawskim teatrze Roma. Jeśli w swoim czasie przemawiała do Was muzyka zespołu Depeche Mode, to wybierzcie się koniecznie na to niezwykle energetyczne przedstawienie, przypominające w wielu momentach prawdziwy koncert. W rolach głównych Marcin Januszkiewicz i Marta Zalewska, którzy znakomicie wchodzą w interakcję z publicznością. Najbliższe spektakle 24 - 26 kwietnia.

Niebawem Międzynarodowy Dzień Teatru. Z tej okazji chcemy w najbliższych dniach polecić Wam kilka ciekawych spektakli, k...
14/03/2025

Niebawem Międzynarodowy Dzień Teatru. Z tej okazji chcemy w najbliższych dniach polecić Wam kilka ciekawych spektakli, które można zobaczyć na polskich scenach. Oto pierwszy z nich. Warto wybrać się do Teatru Zagłębia na bardzo oryginalny spektakl „Historia Sosnowca” autorstwa Weroniki Murek, w reżyserii Katarzyny Szyngiery. Spektakl ten to swoista mozaika nieoczywistych skojarzeń związanych z historią miasta, pełna zaskoczeń, dynamiki i ciekawych scenicznych rozwiązań. Ta opowieść o emancypacji w niczym nie przypomina nudnej lekcji historii. Premiera miała miejsce w zeszłym roku. Publiczność na stojąco oklaskiwała aktorów i twórców. Jeśli będziecie w Zagłębiu lub okolicach 15 lub 16 marca, to koniecznie idźcie na ten spektakl. Polecam gorąco!

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Promocji Kultury i Dziedzictwa Polskiego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij