Trasa prowadzi spod „Karczmy Góralskiej” czerwonym szlakiem Gościradowiec gdzie swój początek ma źródełko Żelaziste. Następnie pniemy się leśną ścieżką, gdzie w zaroślach i spróchniałych świerkach czają się diabły, które kuszą Was do grzechu. Jednak nie poddajecie się tylko dlatego, że jest trudno. Wytrwale pnijcie się na szczyt. Górskie widoki rekompensują cały pot i wysiłek. Mijacie usypiska ska
lne. Ich pochodzenie stało się właśnie tematem legendy. Oto diabeł Rokita, który pragnął wybudować na Równicy młyn, aby mleć w nim ludzkie grzechy na czarną mąkę. Gdyby odrobina tej mąki wpadła komuś do oka, stałby się on złym człowiekiem. Natomiast kamienne usypiska są śladami po niedokończonym diabelskim młynie. Dalej biegniemy niebieskim szlakiem na Beskidek (700 m.n.p.m.). No to teraz można trochę rozluźnić nogi i nabrać wiatru we włosy. Zbiegamy do Przełęczy Beskidek, gdzie kierujemy się w prawo na zielony szlak. Przy zbiegu towarzyszy nam malownicza panorama na górę Czantoria. Staramy się nie ulec jej magii i nie zwolnić, co by mieć siły na podbieg na szczyt Palenicy (672m). Nachylenie 23%. Nogi same ciągną w dół. Jednak bądźcie czujni! W połowie stoku skręcamy ostro w lewo! Pośród konarów drzew i liście wylatujemy na Jaszowcu, mijając Skalną Twierdzę. Kierujemy się na Ośrodek Ekologiczny Leśnik i tam wpadamy na przyrodniczo- leśną ścieżkę Skalicę. Trasa widokowa ale wąska, tutaj wyprzedzanie zarezerwowane jest dla prawdziwych ryzykantów. Mijamy Kamieniołom Skalica i wpadamy na krótki i prosty asfaltowy odcinek. Teraz już tylko kilometr do celu. I wreszcie meta.... Pamiętaj Twoje ciało może więcej niż podpowiada Ci umysł!