19/08/2025
7 edycja naszego festiwalu BLUES w SWORACH za nami.
Pogoda to jedno, ale publiczność dopisała wyjątkowo!
Chyba nigdy nie mieliśmy tylu słuchaczy na widowni - dziękujemy Wam przepięknie za obecność.
Zagrały cztery stricte bluesowe zespoły, ale każdy przedstawił inne spojrzenie na ten, zdawałoby się, zunifikowany gatunek muzyczny.
Festiwal rozpoczęła lokalna grupa SOUNDLAKE, czyli muzycy z Chojnic i Kościerzyny. Obok bluesa, usłyszeliśmy elementy funky i soulu, również ciekawe akcenty jazzowe, świetnie wyśpiewane przez Olę Dobrzańską.
Po nich jako zupełna niespodzianka, z mini-recitalem wystąpił znany, uznany i lubiany u nas od lat folkowo-bluesowo-balladowo-countrowy bard z gitarą, a nawet cigar boxem, TOMASZ SZWED.
Zagrawszy z nim ostatni numer „Make Me A Pallet On Your Floor” muzycy warszawskiego BLUES TIME rozpoczęli swój koncert. To był klasyczny amerykański blues w postaci standardów wielkich twórców z Delty i Chicago. Trochę głupio pisać o swoim zespole, ale koniecznie muszę wyróżnić tu najmłodszego bluesmana, jakiego znam, występującego czasem z nami, Marcela Michalskiego. Specjalnie na ten koncert przygotował utwór instrumentalny Roya Buchanana w aranżacji Gary Moore’a „The Mesiah Will Come Again”. Zagrał go tak, że jako jedyny na festiwalu otrzymał owacje na stojąco, a co poniektórzy płakali…
Znana i popularna grupa z Torunia, TORTILLA również zagrała wiele klasycznych utworów bluesowych znanych, chicagowskich twórców bluesa, jednak w innych klimatach, choćby ze względu na fakt, że wokalistką jest w zespole dziewczyna, Pola.
Zwracał też uwagę doskonały harmonijkarz, Igor Łojko.
Finał festiwalu „atomowo” zakończyła szczecińska, wielce zasłużona na naszych bluesowych scenach, formacja FREE BLUES BAND. Huraganowe wersje znanych utworów, również rockowych, oraz kapitalne utwory własne, podane w równie ognisty sposób, z towarzyszeniem organów Hammonda Agnieszki Malcherek, na długo zapadną w sercach słuchaczy.
Fakt, że całą niedzielę w bardzo wielu miejscach Swornegaci mówiło się o festiwalu w superlatywach, o tym, że miał "biforek" i "afterek", świadczy o tym, że chyba nam się impreza udała i już z kolegami organizatorami myślimy o edycji przyszłorocznej.
Ostatnie obrazki to piątkowy "beforek" i niedzielny "afterek" w Wagancie.
ZJ’25
Copyright: Zbyszek Jędrzejczyk @ 2025
Copyright Blues Time: Bozenna Ereminowicz @ 2025
Copyright Beforek i Afterek Copyright: Bozenna Ereminowicz & Jacek Balcerzak @ 2025