01/06/2026
🤚 jest poniedziałek, jest raport!
Dziś 1 czerwca, więc mamy nasze absolutnie ulubione święto – Dzień Dziecka! 🎉
Z tej okazji życzę Wam wszystkim, żebyście nigdy, ale to nigdy nie stracili swojego wewnętrznego dzieciaka. Żeby bieganie zawsze sprawiało Wam tyle czystej frajdy, co skakanie w dzieciństwie po największych kałużach, a uśmiech nie schodził z twarzy nawet wtedy, gdy brakuje tchu (tak, myślę o tobie, górko na naszej trasie, przy św. Marcinie!).
Bądźcie zawsze ciekawi nowych tras i cieszcie się każdym kilometrem jak darmową watą cukrową!
A skoro o świętowaniu mowa, to po naszych hucznych urodzinach absolutnie nie zwalniamy tempa!
Już w najbliższą sobotę zapraszamy Was z całego serca na 311. spotkanie parkrun Jezioro Swarzędzkie. Tym razem wkraczamy na trasę właśnie pod hasłem Dnia Dziecka. Zabierajcie swoje pociechy, odkurzcie swoje wewnętrzne dzieciaki, wbijajcie w wygodne buty i wpadajcie nad jezioro!
Będziemy biegać, truchtać, maszerować i oczywiście wolontariować z najszerszymi uśmiechami na świecie. Będzie zabawa, kupa śmiechu i ta nasza niesamowita, swarzędzka energia, której nie da się podrobić.
A wracając do soboty, to zacznijmy raport od prawdziwych VIP-ów w naszych kamizelkach - mały Szymon Marona właśnie w sobotę, na skanerze zaliczył swój 100. wolontariat w ramach parkrun – ten chłopak miał już chyba każdą możliwą fuchę: od ubezpieczania trasy, przez klikanie na stoperze, po mistrzowskie operowanie skanerem. Prawdziwy człowiek-orkiestra! Z kolei Oliwia Zamojska dumnie świętowała swój 25. wolontariat. To właśnie Oliwia niestrudzenie w rytmach muzyki zagrzewa Was do walki na górce św. Marcina, pilnując przy tym bezpieczeństwa.
Warto też zauważyć pierwszy wolontariat Ewy Misch i Kamili Szkudłapskiej, które po raz pierwszy założyły odblaskowe wdzianka i zadebiutowały w roli wolontariuszek – witamy w klubie!
A to wszystko działo się podczas 310. edycji, która była jednocześnie przepiękną, epicką imprezą z okazji 7. urodzin parkrun Jezioro Swarzędzkie! Całe to jubileuszowe szaleństwo wziął na swoje barki i brawurowo poprowadził Adrian Surków, podczas gdy Paweł Gruszczyński za sterami konsoli DJ-skiej serwował bity, przy których nogi same rwały się do biegu i ... tańca 🙂
Była masa emocji, fruwające balony i urocze panie zamykające stawkę, które z uśmiechem i klasą przemaszerowały spotkanie z prezentami, balonami ... no i jak one fantastycznie wyglądały?!?
Czy te przepiękne imprezowe outfity nie skradły wszystkich spojrzeń? 🙂
Po parkrunie czekała na wszystkich prawdziwa uczta, bo stoły dosłownie uginały się od dobroci! Były pyszne słodkości i obłędne torty – zarówno te klasyczne, słodkie, jak i absolutnie rewelacyjne torty wytrawne. Można śmiało założyć, że kalorie spalone na trasie zostały natychmiast i z ogromną przyjemnością uzupełnione. I to wszystko serwowali uczestnicy spotkania, wolontariusze i uczestnicy parkrun zorganizowali dla Was/nas tę smaczną strefę żywienia.
Bardzo dziękujemy!
Sobotnią trasę pokonało 147 radosnych osób, posypało się 16 życiówek, a 14 osób zadebiutowało na trasie. Swoje biegowe jubileusze z przytupem świętowali: Adrian Nowak i Michał Dubiel (wpadła im pierwsza dycha, czyli 10. parkrun na koncie!) oraz Łukasz Pakulski, który wybiegał swój okrągły 25. parkrun.
Najszybciej na mecie zameldowali się nasz gość z Żyradrowa i zajączek na 20 minut - Jakub Piotr Aksamit (19:26) i Agnieszka Kijak-Mantas (21:04). Dla Agnieszki był to już 449. parkrun, ale absolutnym weteranem spotkania pod względem liczby startów jest Robert Polaczek – wykręcił w sobotę swój 493. bieg!
Jednak to, co naprawdę robi kosmiczne wrażenie, to armia wolontariuszy – było ich aż 70! Zasadniczo połowa osób, które uczestniczyły w parkrunie, zorganizowała tę urodzinową imprezę!
Nasze wspólne parkrunowe 7 lat to nie tylko sobotnie bieganie, to przede wszystkim zbudowanie absolutnie niesamowitej społeczności. parkrunowa ekipa, która nie tylko wspólnie wcina urodzinowy tort, ale potrafi też wspierać się, dopingować i podnosić na duchu. Idealny dowód dostaliśmy już dzień później, w niedzielę, podczas biegowego święta w Swarzędzu! Nasi ludzie nakręcali się wzajemnie, ramię w ramię walcząc na dystansach 10 km i 21 km w ramach Biegu Szpota. Mało tego! Część tej niezniszczalnej gwardii po południu popędziła jeszcze na zawody do Kostrzyna, żeby z uśmiechem na ustach wymiatać na 5 km, 10 km oraz w marszu Nordic Walking. Taka właśnie energia tu, na parkrunie krąży.
A Ty co robisz w soboty?
Może myslisz o tym, by wstać z kanapy i zacząć się ruszać? Może chcesz poznać nowych ludzi? Albo zostać częścią sportowej społeczności?
Przyjdź o 9:00 w sobotę nad Jezioro Swarzędzkie i zacznij swoje nowe, aktywne życie!
Sylwia Surków
Zdjęcia z soboty znajdziecie na Andrzej Skubiszak Fotografia Sportowa - Andrzej dziękujemy za przepiękną i obszerną fotorelację Andrzej - i życzymy Ci powodzenia na trasie GSB! Trzymamy kciuki 💗