24/05/2025
MKS Siemianowiczanka - AP Wyzwolenie Chorzów
⚽️ Klasa A (Katowice)
📆 17.05.2025 (11:00)
🎫 Bilet: 7 zyla
🍺 Gastronomia: brak
👥 Frekwencja: ~50
🥅 Wynik: 1:1 (0:1)
🚌 4km
🔥 W końcu nadeszła ta chwila, ten dzień! Siemianowiczanka zagra na głównym boisku. Przed tą informacją tego dnia w głowie były różne kierunki, jednak obok takiej okazji nie można było przejść obojętnie, decyzja mogła być tylko jedna - jedziemy na Ciaciane.
💵 Jak na złość tego dnia pogoda była istnie angielska… a na spotkanie z powodu niedyspozycji przyszło wybrać się autobusem miejskim. Obiekt jest usytuowany w dobrze znanym już wszystkim Parku Pszczelnik, powiedziałbym, że w idealnym miejscu. No może przydałby się jakiś mały sklepik po drodze, bo jak wiadomo tutaj nie doświadczymy złotego z pianką, ani wusztu. Jedynie można zjeść lody w pobliskim lokalu.
Chociaż nie powiem, tego dnia po cichu liczyłem na mały zwrot akcji w tej sprawie, bo obiekt aż prosi się, by go porządnie wykorzystać, a zmiana miejsca rozgrywania spotkania na tak wyczekiwane, powinno przyciągnąć wielu kibiców. Mimo wszystko po dotarciu okazuje się, że moje marzenia zostaną na dłużej w głowie, a tym razem nawet nie pojawił się “sklepik” z gadżetami, ani więcej kibiców może ta pogoda wystraszyła?
Za to na trybunach pojawili się stali bywalcy, z którymi zawsze fajnie zamienić kilka słów, powspominać czasy na boisku lub porozmawiać z koneserem i specjalistą od 7 ligi Polskiej Markiem.
🥅 Co do samego spotkania, to oczekiwałem mocnego gryzienia trawy z strony Ciaciany, która w tym sezonie walczy o miejsce premiowane awansem. Po drugiej stronie liczyłem na to samo z racji, że na ławce trenerskiej oraz na boisku w Wyzwoleniu są nazwiska byłych zawodników Ciaciany i zapewne tego dnia chcieli coś udowodnić byłemu klubowi. Równo z rozgrywanym meczem w Siemianowicach, wicelider rozgrywał swój mecz na Grunwaldzie w Rudzie. Jak potem się okazało, mogło to być zbawienne dla MKSu.
📣 Tego dnia jak już bywa to tutaj ostatnio normą, po drugiej stronie boiska od trybuny krytej organizuje się młody młyn Ciaciany z kilkoma flagami i pirotechniką. Mały pokaż na wyjście piłkarzy, kilka głośnych okrzyków i od razu lepiej się ogląda spotkanie. Niestety od początku spotkania nie wygląda to dobrze, mecz głównie rozgrywany w środku pola, a jak już to groźniejsze ataki przeprowadza drużyna z Chorzowa. Chociaż nie można powiedzieć, że emocji nie było, co to to nie. Bo już w 5min ostro zagotował się drugi trener Ciaciany i dostało się trójce sędziowskiej, która od razu stała się “cięta” na zawodników z Siemianowic. W konsekwencji kolejnych decyzji i nerwówki trener musiał się pożegnać z ławką rezerwowych i udać się do szatni w strugach deszczu.
🙋♂️ Do przerwy zespoły schodzą przy wyniku 0-1 co można powiedzieć, że jest małym zaskoczeniem. Tym bardziej że zespół z Siemianowic niestety nic szczególnego nie pokazał, a na pewno nie wyglądał jak zespół który musi wygrać to spotkanie. Więc można było oczekiwać, że w po przerwie i kilku gorzkich słowach w szatni drużyna przejdzie do konkretnego ataku. W drugiej połowie z minuty na minutę było widać coraz większą nerwówkę. Mimo wszystko prób ataku na bramkę rywala było coraz więcej, a emocje na trybunach rosły bliżej końca. Niestety kolejny raz ta nieszczęsna pogoda krzyżuje także plany ultrasom i w drugiej połowie muszą przenieść się na trybunę główną, skąd doping niesie się jeszcze bardziej spod dachu, tylko kto wpadł na pomysł odpalenia petard hukowych między ludźmi?
🥅 Na dziesięć minut przed końcem spotkania padła bramka wyrównująca, co zapowiedziało wyśmienitą końcówkę, jednak czegoś zabrakło w zespole Ciaciany tego dnia, właśnie aspektu gryzienia murawy. Szkoda, bo w równoległym meczu właśnie Grunwald pokonał Kamionkę, dzięki czemu można było przeskoczyć w tabeli rywala. Tym samym zostały jeszcze trzy kolejki i kwestia awansu nie jest już tylko zależna od Siemianowiczanki, a właśnie jej bezpośrednich rywali.
_________________________
📷 https://www.instagram.com/pikoleontour
🎥 https://www.tiktok.com/