24/04/2026
✨ Śladami zapomnianych gwiazd! #9
Pierwszy P***k, który ubezpieczył swoje nogi! 💰⚽️
To miał być wyjazd na rok, w tym momencie to już ponad 30 lat nad Bosforem, obywatelstwo, zmiana imienia i nazwiska.
W polskiej piłce dał się poznać jako bardzo perspektywiczny zawodnik w barwach Ruchu Chorzów, gdzie w duecie z niedawnym selekcjonerem Reprezentacji Polski Michałem Probierzem byli najmłodszymi zawodnikami w bardzo doświadczonej ekipie Niebieskich w tamtym czasie.
Przez 4 sezony nie wygrał tam niczego, jedyny finał Pucharu Polski przegrał. Mimo to, przez wielu ekspertów był bardzo ceniony za kreatywność i odwagę w ofensywie, a także bardzo dużą pracę na boisku w pressingu. Był powoływany do większości z kadr młodzieżowych Polskiej reprezentacji, a w 1994 roku dostał szansę debiutu w tej najważniejszej pierwszej Reprezentacji. W kadrze jednak nigdy nie błysnął, przez 9 lat, bo ostatnie powołanie dostał w 2003 roku, zagrał jedynie 5 spotkań, w których nie zdołał strzelić ani jednego gola.
Przez wielu selekcjonerów był pomijany, liga Turecka nie była wówczas jeszcze taką marką jak w tym momencie. Kolejni trenerzy kadry albo w ogóle go nie obserwowali, albo twierdzili, że jest wielu lepszych na jego pozycję. Jerzy Engel nie wziął go na mundial, mimo iż on był po triumfie w Pucharze Turcji i kapitalnym sezonie indywidualnie na półwyspie Anatolia. Selekcjoner nie powołał go na turniej, mimo iż w tamtym momencie nie miał do dyspozycji wielu skrzydłowych, a w meczu otwarcia na tej pozycji zagrał Marek Koźmiński, czyli nominalny boczny obrońca.
To, co nie wychodziło w kadrze, on jednak odbijał sobie skutecznie w piłce klubowej. Po wyjeździe z Polski w Turcji został już na zawsze. Przez 13 lat zasłużył sobie na miano legendy ligi i jednego z najlepszych obcokrajowców na przełomie wieków w Turcji. Reprezentując barwy łącznie 3 klubów, zdołał cieszyć się zarówno w mistrzostwa, jak i pucharu kraju. Z Besiktasem rozgrywał kapitalne spotkania w europejskich pucharach, Turcy z miejsca zakochali się w nim. W klubie Kocaelispor, w którym spędził większość swojej kariery, jest wciąż najskuteczniejszym strzelcem w historii klubu, jedynym nie Turkiem w pierwszej dziesiątce tego zestawienia. Święcił z tym klubem największe triumfy w dziejach dla niego, był kapitanem drużyny i idolem kibiców.
Do dzisiaj w mieście wszyscy z nostalgią wspominają Kaana Dobre, bo właśnie takie imię i nazwisko przyjął po latach gry w Turcji. Ma zasłużone miejsce w legendach klubu i miasta. W latach 90. w Tureckiej piłce Galatasaray miał Hagiego, Fenerbache Okoche, a Kocaelispor Kaana, sezon w sezon rywalizował z nimi na bramki, a w lidze bił się o najwyższe lokaty. Miał też szczęście do trenerów, bo przecież w klubach trenowali go Mircei Lucescu czy sam Vincent Del Bosque, który przecież jeszcze niedawno wygrywał z Realem Ligę Mistrzów.
Wielki piłkarz na Tureckich boiskach, którego cenili wybitni trenerzy, jednak wielki niespełniony w polskiej kadrze, w której nigdy tak naprawdę nie dostał poważnej szansy. Albo nie zauważany, albo nie powoływany, albo – co gorsza – dostający marginalne szanse na pokazanie tego, za co w Turcji go pokochali i z wielką przyjemnością zapewne widzieli go w swojej reprezentacji.
👀 Wskazówka? Tylko ścieżka klubowa na poniższej grafice.
Zero dodatkowych podpowiedzi!
Gramy? ⚽🔥