24/11/2025
🎸 ELECTRIC CALLBOY ROZGRZALI KRAKÓW DO ŻARU – REPORTAŻ Z MUZYCZNEJ EKSPLOZJI RAZEM Z NATURE ROCK FEST! 🎸
Niedzielny wieczór, 23 listopada 2025. TAURON Arena Kraków wyglądała jak śpiący „Smok Wawelski”, który dopiero czeka na przebudzenie… ale wystarczył jeden basowy pomruk, żeby ten kolos wyrwał się do tańca. I wtedy już nic nie było normalne.
Pierwsze uderzenie przyszło od Wargasm UK. Ich elektronika z pazurem wjechała na scenę jak motocykl bez tłumika – ostro, głośno i absolutnie bezczelnie. Publika nawet nie zdążyła się przywitać, a już była wciągnięta w pierwszy wir moshpitu. Chwilę później Bury Tomorrow dowalili metalcore’em tak soczyście, że beton pod trybunami chyba zadzwonił z pytaniem, czy wszystko u nas okay…? 🤪😂
Ale to był dopiero prolog.
🔥 A potem przyszli ONI. Electric Callboy.
W momencie, kiedy na scenę wpadli w tych swoich absurdalnie idealnych chłmach i kosmicznych strojach z nowego kawałka „TANZNEID”, hala eksplodowała jak glowstick na sterydach. To nie był koncert – to była impreza u cioci techno, którą przejęli metalowcy i nikt nie zdołał jej odzyskać.
“Hypa Hypa”, “Pump It”, “We Got the Moves” – każdy numer wjeżdżał jak osobny fajerwerk. Pirotechnika na poziomie festiwalowych finałów, kłęby dymu tańczące w świetle laserów, animacje jak z cyber dyskoteki 2099… a w środku tego wszystkiego kilkanaście tysięcy ludzi, którzy nie przyszli stać – przyszli tańczyć, skakać, krzyczeć i zostawić tam pół płuc.
TAURON Arena zamieniła się w największy parkiet eurodance’owego metalcore’u w tej części galaktyki. Nie da się przegiąć, kiedy pisze się o tym koncercie – bo Electric Callboy naprawdę przegięli wszystko za nas.
Na koniec można powiedzieć jedno:
moc, miłość, energia, adrenalina, endorfiny i totalna zabawa – nawet te słowa są za małe, żeby opisać to, co wczoraj spotkało Kraków.
Byliście? Przeżyliście to? Bo jeśli tak – to wiecie, że będziemy o tej nocy gadać jeszcze bardzo długo. 🤘🔥
wśród fanów