01/08/2025
💜💜💜
Mija trzeci dzień od pożegnania Asi.
Troszkę opadły emocje. Obeschły – choć na chwilę – łzy.
Korzystamy z tej krótkiej chwili ciszy, by wyrazić wdzięczność.
Wdzięczność za pomoc, za obecność, za serce.
Dziękujemy wszystkim, którzy towarzyszyli Asi w tej trudnej drodze:
– zespołowi neurochirurgii Szpitala przy ul. Banacha,
– zespołowi radioterapii Szpitala Wojskowego przy ul. Szaserów,
– hospicjum domowemu,
– personelowi Szpitala Grochowskiego przy ul. Grenadierów,
– oraz całemu personelowi- wyjątkowym ludziom z hospicjum stacjonarnego Ewdomed w Konstancinie-Jeziornie.
Dziękujemy cudownej grupie Prton, która Asię w ostatnich miesiącach otuliła miłością i opieką. Byli to: Aga i Darek Kamys, Gosia i Jacek Olejarz, Marysia Olejarz, Monika Szreniawa, Bartek Michałek, Ania Sowa - Staszczak, Krzysiek Kołaczkowski, Adam Kołaczkowski, Tomek i Ania Majerowie, Łukasz Pietsch - przyjaciele od serca i od czynu.
Za przyjacielską, nieustającą troskę dziękujemy też: Arturowi Andrusowi, Szymonowi Majewskiemu, Oldze Szomańskiej, Marcinowi Kołaczkowskiemu, Marzenie Rogalskiej, Mai Krauze, Agnieszce Litwin, Izie Mytnik, Natalii, Kondziowi, Edycie Bartosiewicz i Adamowi Nowakowi. Wspierali nas również Agnieszka Zawadewicz-Łukaszuk, Grzegorz Popkowicz, Tomasz Kopeć i Polska Fundacja Muzyczna. Dziękujemy.
Za bezcenną pomoc w organizacji pożegnania Asi – jesteśmy wdzięczni:
Marcinowi Kołaczkowskiemu, Mateuszowi Kuźniarkowi, Jakubowi Sobczakowi i firmie Dobry Dźwięk – za piękną oprawę dźwiękowo-multimedialną.
Dziękujemy Wam wszystkim, którzy tak licznie i tak pięknie osobiście pożegnaliście Asię.
Wasza obecność była dla nas ogromnym wsparciem, a dla Asi — jesteśmy pewni — wielką radością.
Dziękujemy także tym, którzy nie mogli być z nami fizycznie, ale byli myślami, sercem, modlitwą.
Czuliśmy Waszą obecność i dobre intencje — i one także były dla nas źródłem siły.
⸻
A od nas – Hrabi – jeszcze jedno, prosto z serca:
Martwiłaś się o nas.
Co my zrobimy bez Ciebie?
No więc… będziemy improwizować.
Trochę błądzić. Trochę ciszej.
Czasem za wcześnie, czasem za późno.
Ale damy radę – bo dźwięczy nam w głowie Twój głos.
i pamiętamy ten błysk w oczach, który mówił: „to ma sens”.
A Ty?
Jeśli możesz – zostań naszą coachuszką i suflerką z góry.
Podszeptuj.
Popraw, pochwal... jak trzeba.
I śmiej się z nami – nawet jeśli teraz jesteś już w innych kulisach.
Twoi Hrabi
Fot. Anna Majer