23/03/2026
Polska szkoła stoi dziś przed kilkoma równoległymi wyzwaniami: ubywa uczniów, rosną koszty utrzymania placówek, nauczyciele potrzebują większego wsparcia, a AI zmienia sposób myślenia o edukacji. Właśnie o tym debatowano podczas XIII Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości”, która odbyła się 18–19 marca br. w Lublinie. Wśród uczestników była Paulina Piechna-Więckiewicz, podsekretarz stanu w MEN.
Konferencję otworzył wykład niezwykłego gościa – wybitnego językoznawcy, profesora Jerzego Bralczyka, emerytowanego wykładowcy uniwersyteckiego. Już na wstępie zjednał on sobie słuchaczy, przypominając, że sam wywodzi się z rodziny nauczycielskiej: jego pradziadkowie, dziadkowie i rodzice byli nauczycielami. Jako polonista przyjechał do Lublina, by pomówić o nazwach – o tym, jak określamy różne rzeczy i jak nazwy wpływają na nasze myślenie. Zależność jest bowiem obustronna: to, czym coś jest, wpływa na jego nazwę, ale sposób nazwania wpływa również na nasze postrzeganie rzeczywistości. Jak podkreślał profesor, nazwy wyznaczają nam tory myślenia.
– Dwa bliskoznaczne słowa: edukacja i oświata, często traktujemy jako synonimy, choć nie są one całkowicie tożsame. Słowo „edukacja” kojarzy się dziś z systemem, instytucją, a nawet z pewnym sposobem organizowania i zarządzania. Sam nie przepadam za słowem „zarządzanie”, bo niesie ono w sobie pewną pychę. Mówimy na przykład o zarządzaniu czasem, choć przecież to raczej czas zarządza nami. Te dwa słowa – edukacja i oświata – przez długi czas konkurowały ze sobą. W XVIII wieku powstała Komisja Edukacji Narodowej, jedno z pierwszych ministerstw edukacji w Europie. Później funkcjonowało Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego, a po 1945 roku Ministerstwo Oświaty. Dziś znów mamy Ministerstwo Edukacji Narodowej, co pokazuje, że edukacja w pewnym sensie wygrała z oświatą, przynajmniej w oficjalnym nazewnictwie – mówił Bralczyk.
Językoznawca zwrócił też uwagę na interesującą właściwość języka polskiego. Rozróżniamy trzy pojęcia, które w wielu innych językach wyrażane są jednym słowem. Możemy wiedzieć, znać i umieć (po angielsku mówimy po prostu: „know”). Czujemy wyraźnie, że są to różne stany. Można wiedzieć, ale nie znać, znać, ale nie umieć. Edukacja wydaje się więc procesem, który prowadzi od wiedzy, przez znajomość, aż do umiejętności. – Sama „nauka” w języku polskim ma dwa znaczenia: oznacza zarówno zdobywanie wiedzy, jak i dziedzinę wiedzy. Co ciekawe, w pewnych kontekstach nabiera zupełnie innego wydźwięku. Zwrot „ja cię nauczę” brzmi jak groźba, a „dać komuś nauczkę” oznacza karę. Widać więc, jak bardzo znaczenie słów może się zmieniać – mówił.
Organizatorem XIII Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości” była spółka Municipium S.A, wydawca „Wspólnoty”. Współgospodarzem: miasto Lublin, a partnerem wydarzenia było Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Marszałkowskiego – Lubelskie. Smakuj życie!”
👉 Pełna relacja: https://wspolnota.org.pl/news/miedzy-nizem-demograficznym-a-sztuczna-inteligencja