01/09/2026
W niedzielę, 30 sierpnia, licheńska bazylika po raz ostatni tego lata wypełniła się muzyką organową w ramach VIII Międzynarodowego Licheńskiego Festiwalu Muzyki Organowej „Basilica Sonans”.
Przy organach zasiadł prof. Andrzej Chorosiński, dyrektor artystyczny festiwalu i projektant instrumentu.
– Dzisiaj mogłem Państwa muzycznie przeprowadzić przez całą Europę – mówił po koncercie, nawiązując do różnorodności brzmień, jakie pozwalają uzyskać licheńskie organy.
Profesor podzielił się z publicznością niezwykłą historią bazyliki i instrumentu.
– Dużo słów zostało już powiedzianych na mój temat, dlatego chciałbym powiedzieć kilka słów o cudach, które dokonały się w tym sanktuarium – rozpoczął.
Jako pierwszy cud uznał powstanie bazyliki w zaledwie dziesięć lat. Drugim – stworzenie niezwykłego instrumentu.
– Koncepcja brzmieniowa rodziła się w pustym kościele, w zupełnie innej akustyce. W pewnej mierze była to intuicja, a w pewnej – decyzja, by zaufać obranej wizji i pójść na całość. Jak dodał, jest przekonany, że nad tym dziełem czuwała Matka Boża Licheńska.
Nie zabrakło również słów uznania dla publiczności, która podczas finałowego koncertu licznie wypełniła bazylikę.
– Takiej publiczności mogłyby nam pozazdrościć nawet największe katedry – takie jak Notre-Dame czy bazylika św. Piotra w Rzymie – wyznał artysta.
Wdzięczność wyraził także wobec Księży Marianów za mecenat wobec festiwalu i otwartość na sztukę piękną, a także wobec wszystkich osób, które przez lata współtworzą festiwalu „Basilica Sonans”.
Ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz sanktuarium, podkreślił natomiast szczególną więź profesora z Licheniem:
– Mam przekonanie, że kiedy pojawia się Pan Profesor w naszym sanktuarium, przyjeżdża tutaj jak do domu. Cieszę się, że traktuje Pan to miejsce jak swój, choć duży, ale jednak drugi dom.
Tegoroczna edycja była już ósmym spotkaniem ze sztuką organową w licheńskiej bazylice. Przez całe wakacje publiczność mogła słuchać artystów z Polski i różnych stron świata, odkrywając kolejne możliwości ogromnego instrumentu. Po ostatnich dźwiękach publiczność jeszcze przez chwilę pozostała w bazylice – w ciszy, która zdawała się być naturalnym dopełnieniem, finalizującym koncerty.
– To był jeden z tych koncertów, podczas których człowiek na chwilę zapomina o wszystkim. W tej ogromnej przestrzeni muzyka brzmi zupełnie inaczej – powiedziała pani Kasia z Kutna.
I właśnie za takie chwile dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami podczas tegorocznego festiwalu „Basilica Sonans”.
Do zobaczenia za rok!
Więcej przeczytasz na naszej stronie internetowej - link w komentarzu
.Chorosiński