04/09/2025
W sprawie bojkotu i napiętnowania nas wypowiedziało się wiele osób i podmiotów. Poznajcie także naszą perspektywę.
📌 Oświadczenie Stowarzyszenia Tęczówka - organizatora 9. Marszu Równości w Katowicach
Jako Tęczówka od lat głośno mówimy i zabieramy głos, gdy dzieje się krzywda. Tak jest również wobec tego, co dzieje się w Gazie. Na naszych marszach zawsze obecna jest flaga Palestyny, a nasze stanowisko wobec ludobójstwa pozostaje jasne i niezmienne – solidaryzujemy się z narodem palestyńskim.
W ostatnich dniach spadła na nas fala krytyki związana z udziałem w Marszu pracowniczych sieci firm. Chcemy podkreślić bardzo wyraźnie: to nie zarządy korporacji, lecz pracowniczki i pracownicy – osoby LGBT+ i sojusznicze – od lat są obecni na marszu. To oni zgłaszają się do nas, by pokazać, że walczą o swoje prawa w miejscach pracy i chcą współtworzyć ruch równościowy. Ruch, który staje w solidarności z represjonowanymi, marginalizowanymi lub eskterminowanymi. Marsz nigdy nie był przestrzenią reklamową. Nie dobijamy targów z prezesami za plecami społeczności, nie budujemy PR-u dla korporacji. Marsz nie jest na sprzedaż, nie da się go kupić żadnymi pieniędzmi.
Obserwując różne wypowiedzi, w tym naszych niedawnych współorganizatorów, z którymi pracowaliśmy koncepcyjnie od kilku miesięcy oraz innych komentatorów, zauważamy, że rzetelną analizę i pomoc w poszukiwaniu innych rozwiązań zastąpiły działania nagłe i ukierunkowane na zbudowanie jednostronnego przekazu. Interpretacja trudnych do prześledzenia zależności finansowych okazała się natomiast mniej istotna od publikacji szybkich oświadczeń potępiających nas. Nie ma tu znaczenia fakt, że współpracowaliśmy ze sobą przez lata przy wielu projektach i inicjatywach na rzecz sprawiedliwości, godności i widoczności grup mniejszościowych.
Nie prześwietliliśmy w pełni struktur właścicielskich wszystkich firm, których sieci pracownicze uczestniczą w marszu równości – i bierzemy to na siebie.
W całej tej sytuacji szczególnie bolesne jest to, że nie zostały skierowane do nas żadne pytania, nie padły prośby o wyjaśnienia ani wobec nas, ani wobec samych firm. Nie było miejsca na rozmowę, na weryfikację faktów, na sprawdzenie, kto i w jaki sposób uczestniczy w Marszu. Zamiast tego od razu pojawiły się pochopne i krzywdzące oskarżenia, nierzetelnie przedstawiane informacje, krzykliwe nagłówki i hasła o „krwawym pride”.
Takie działania nie mają nic wspólnego z odpowiedzialną krytyką czy presją wobec struktur władzy. To wyrok wydany bez procesu – uderzający w ludzi, którzy chcą wspólnie budować przestrzeń równości i solidarności.
Obecna nagonka uderzyła nie w firmy, ale właśnie w ludzi. Ludzie, mieszkający i pracujący tutaj, na Śląsku, zrzeszeni w sieciach pracowniczych - ROKout & Allies i sieci firmy Honeywell - w obawie o swoje bezpieczeństwo, wycofali się z udziału w Marszu. To boli podwójnie – bo rozbija to relacje i wspólnotę, które wspólnie budowaliśmy przez lata, lokalnie i globalnie. Marsz miał być miejscem bezpiecznym dla wszystkich. Teraz to poczucie bezpieczeństwa zostało zachwiane.
Łatwo dziś rzucać oskarżenia, przypisywać sprawczość przy ludobójstwie, budować krzykliwe nagłówki. Łatwo wskazywać wrogów tu, na miejscu – zamiast uderzać w prawdziwe struktury władzy i odpowiedzialności.
Presja wobec korporacyjnych kierownictw ma sens. Presja na rządy i dyktatorów ma sens. Nagonka na ludzi jest formą przemocy.
Strach i przemoc są niestety skutecznymi narzędziami. Skutecznymi, bo uderzają w ludzi, a nie w struktury.
Marsz Równości w Katowicach jest dla wszystkich. Nasze wartości to otwartość i równość wobec każdej osoby, także wobec pracowników korporacji, którzy chcą być częścią tej walki. Protest jest siłą, ale nagonka odbiera siłę.
Po tylu ciosach wymierzonych w Tęczówkę – w nasze idee, w wiarygodność naszych działań i w sam sens tego, co robimy – jesteśmy jako zespół zwyczajnie zmęczeni. Nagonka sprawiła, że trudno dziś znaleźć w sobie emocje i siłę, które pozwalałyby myśleć o organizacji kolejnych marszów. Ten 9. przejdzie - do tego się zobowiązaliśmy.
Marsz Równości miał być przestrzenią wspólnoty, bezpieczeństwa i nadziei. Zamiast tego zmuszeni jesteśmy odpierać ataki, które podważają nasze intencje i dorobek wielu lat pracy.
Mimo tego będziemy dalej walczyć o to, by Marsz był przestrzenią bezpieczną i solidarnościową. Będziemy też walczyć o utrzymanie codziennej działalności Tęczówki – jedynej w regionie bezpłatnej pomocy psychologicznej i prawnej, wsparcia dla osób LGBT+, troski o ludzi wokół nas. Bo o nich w tym sporze zdaje się zapomniano. Wierzymy, że kiedyś znów będziemy mogli i mogły iść razem., wspólnie, we wspólnocie i w oporze wobec niesprawiedliwości.
Tymczasem 9. Marsz Równości w Katowicach / 9th Katowice Pride mimo wszystko przejdzie 6 września i pozostaje otwarty dla każdej osoby.
Zespół Stowarzyszenia Tęczówka