16/09/2026
Dziś w OKiAL mieliśmy przyjemność gościć Stefana Szczepłka – dziennikarza, pisarza, komentatora sportowego i historyka piłki nożnej. Mówi o sobie , że nie jest pisarzem jednak dla nas zdecydowanie jest. Jest także świetnym mówcą, pełnym pasji, a jego opowieści zaciekawiły każdego.
Gościliśmy człowieka, który przez dziesięciolecia był blisko wydarzeń i ludzi, o których dziś czytamy w książkach i archiwach.
I rzeczywiście – piłka była dziś ważna, ale zdecydowanie nie była jedynym bohaterem tego wieczoru.
Rozmawialiśmy o rzemiośle dziennikarza, o kolekcjonerstwie, odpowiedzialności za słowo, o tym, jak kiedyś zdobywało się informacje i budowało relacje z ludźmi. Były historie z wielkiego świata sportu, książki, niezwykłe spotkania, mnóstwo anegdot, humoru i dystansu.
To była po prostu świetna rozmowa z niezwykle ciekawym człowiekiem. Taka, której można było słuchać jeszcze długo.
I w tym miejscu zwykle pojawia się zdanie:
„Dziękujemy wszystkim za tak liczne przybycie”.
Dziś go nie napiszemy .
Podziękujemy za przybycie kilku osobom. Nie licząc pracowników OKiAL i Biblioteki.
Możemy przygotować salę. Możemy zaprosić wyjątkowego człowieka. Możemy stworzyć możliwość spotkania, którego w małym mieście nie mamy na co dzień. Możemy promować wydarzenie, osobiście zapraszać mieszkańców i otworzyć drzwi.
Ale nie możemy przyjść za mieszkańców.
I chyba właśnie ta pusta sala mówi dziś więcej niż niejeden komentarz o tym, czego „w Bisztynku brakuje” i dlaczego „nic się tutaj nie dzieje”.
Tym bardziej dziękujemy tym, którzy przyszli. Mieliśmy dzięki temu niemal kameralną, prywatną rozmowę ze Stefanem Szczepłkiem (co nie zdarza się każdemu) – i paradoksalnie był to naprawdę znakomity wieczór.
A nam pozostaje robić swoje.
Bo kultura potrzebuje nie tylko organizatorów, artystów i gości. Potrzebuje jeszcze odbiorców.