20/05/2026
Niby Spalona, a jednak zmoczona :) 🌧️🏁 Spalona to nie tylko nazwa przełęczy — to też zwyczajowa nazwa jednego z kultowych odcinków specjalnych, znanych ze szlagierowych rajdów na ziemiach dolnośląskich. 🏔️🚗 Spalona od lat budzi respekt nawet wśród najbardziej doświadczonych kierowców. Kręta, szybka i bezlitośnie techniczna trasa w sercu Kotliny Kłodzkiej stała się prawdziwym sprawdzianem rajdowego rzemiosła. 💨 Nie bez powodu to właśnie tu, na długości ledwie pięciu kilometrów między Nową Bystrzycą a schroniskiem Jagodna, rozgrywały się jedne z najostrzejszych pojedynków legendarnego Rajdu Dolnośląskiego. 🏆 Choć sam rajd zniknął z kalendarza mistrzostw, OS Spalona żyje dalej — na przykład jako jedna z rund serii niezależnych Wyścigów Górskich organizowanych przez BGM Sport. 🔥 Zmienna pogoda, wąskie łuki i tempo, które nie wybacza błędów, sprawiają, że to miejsce wciąż pozostaje prawdziwym testem charakteru i umiejętności. Nie inaczej było i tym razem.
Teoretycznie na starcie pierwszego liczonego podjazdu stanęło 66 załóg. W praktyce był tam jeszcze jeden, bardzo kapryśny zawodnik, który krzyżował innym plany, mieszał szyki, stwarzał zagrożenie i utrudniał przejazdy — mowa o pogodzie. 🌧️🌫️ Majowy świt przywitał wszystkich deszczem, chłodem i nisko snuącymi się chmurami. Nie wystraszyło to jednak ani zespołów, które dzielnie przygotowywały się od samego rana, ani też kibiców, którzy nie zważali na wilgoć i chłód — mieli bowiem gorące serca i wystarczająco dużo entuzjazmu, by dopingować kilkadziesiąt załóg przez cały dzień. 👏❤️ W miarę jak wyścig nabierał tempa, pogoda łaskawie zaczęła zmieniać zdanie: kolejne podjazdy przynosiły coraz dłuższe okna słoneczne, mgła ustępowała, a chmury cofały się z wyraźną niechęcią. ☀️ Finałowy podjazd pożegnał wszystkich pełnym blaskiem słońca — jakby trasa sama chciała się przyznać, że przez cały dzień tylko testowała cierpliwość zawodników i kibiców.
Zawodnicy zaś starali się nagradzać entuzjastów stojących przy „patelniach” i innych atrakcyjnych zakrętach popisową i szybką jazdą — i to od pierwszego numeru startowego. 🏎️💥 Tego dnia nie było chyba nikogo, kto nie ucieszyłby się na widok rajdowych „Maluchów”. 😄 Nie jest to może tak silna reprezentacja jak kilka lat temu, ale za to nadrabiali stylem. Szczególny podziw budził Kozioł w pomarańczowym Fiacie 126, który każdy z pięciu podjazdów pokonał z ogromną pewnością siebie i dobrym, szybkim tempem. 🟠🔥 Oj, brakowało fanom takich emocji.
Trasa zresztą nie ułatwiała życia. Na wielu zakrętach zalegała mieszanina żwiru z błotem nanoszona przez kolejne załogi. 🪨🌧️ Każdy musiał się pilnować, chwila nieuwagi albo nadmiernej brawury mogła skończyć się bolesnym finiszem przed metą.
Wielu kierowców zachwycało szybką jazdą i dobrą linią, inni budzili radość spektakularnymi lotami bokiem w łukach — kibice nagradzali owacjami i brawami zarówno jednych, jak i drugich, nie zapominając też o pochwałach za piękne ratowania. 👏🔥
Mimo wszystko nie każdemu dane było ukończyć Spaloną. Niektórych pokonały awarie, inni tracili panowanie nad pojazdem, kończąc w barierkach lub w przyrodzie. 🚧 Najboleśniejsze jednak były kolizje na zakręcie tuż za linią mety — zdradliwy łuk dzielący metę lotną od mety stop co roku zbiera swoje żniwo podczas BGM Wyścigów Górskich. W tym sezonie ofiarą padła choćby załoga Kulej / Rybeczka, i to w wyjątkowo gorzkich okolicznościach. 😔 Tomek i Mateusz przez cały pierwszy podjazd jechali naprawdę pięknie — płynnie, pewnie, z rosnącym tempem, budząc autentyczny podziw kibiców i dając jasny sygnał, że ten duet to kandydat do walki o wynik. 🏁 Finisz był już widoczny... a zdradliwy zakręt za metą nie okazał się łaskawszy niż dla wielu poprzedników. Uderzenie w barierki wykluczyło ich z dalszych podjazdów i odcięło od możliwości walki o wynik, który zapowiadał się naprawdę obiecująco — i który bolał tym bardziej, że na inauguracyjnych Kamionkach Kulej i Rybeczka zajęli drugie miejsce w klasie 9 i byli jedną z gwiazd imprezy. Tym razem musieli obejść się smakiem. Nie ma jednak takiego auta, którego by tu nie wyklepali zawodnicy, żeby tylko wrócić do jazdy — i bez wątpienia na kolejnych rundach ta załoga wróci. 💪🔧
Finalnie na metę czwartego podjazdu z liczonym czasem dotarło 59 załóg. ✅ Co cieszy szczególnie — niektórzy zawodnicy już teraz wykazują ogromną stabilność, równe tempo i spokój ducha.
Jeśli ktoś śledzący sezon szukał odpowiedzi na pytanie, kto w tym roku jedzie naprawdę solidnie — Spalona dała kilka wyraźnych sygnałów. 👀 Zacznijmy od tego, co przewidywalne, bo musi być powiedziane: Fleszu w Mitsubishi Lancer EVO VI po raz kolejny nie dał rywalom złudzeń. 🏆 Tak jak na Kamionkach, tak i tu — pierwsze miejsce w klasie 9, spokojnie i po mistrzowsku. Krystian Więcławek z Maciejem Żurawskim poprawili się o pozycję — trzecia lokata na Kamionkach, druga na Spalonej. 📈 Powolna, systematyczna wspinaczka, która może interesująco skończyć się w klasyfikacji sezonu. I w ten sposób pozwalają też odżyć odwiecznej walce tytanów – Imreza Kontra Lancer. ⚔️
W klasie 5 analogiczna historia: Przemysław Pypeć (tym razem bez Anny Harat-Pypeć???? – potwierdźcie plizzzz 😅) w Suzuki Swift GTi wygrywa drugi wyścig z rzędu — spójność imponująca. 👏
Klasa 2, czyli BGM Junior Cup+, to kolejna odsłona konsekwentnej dominacji: Kacper Rudnicki i Aleksander Jokiel po raz drugi na najwyższym stopniu podium, a Marcin i Łukasz Pindorowie po raz drugi tuż za nimi. 🏅 Takie pary to ozdoba każdej serii.
W klasie 7 na szczyt wdarł się „młody” Kołodziej — Spalona zna to nazwisko od dawna i lubi je, kiedy słyszy je na liście startowej. 😎 Kuba też pokazał, że te oesy ma chyba wyryte w sercu, śmigając Peugeotem 206 RC pokazał, że potrafi łączyć dynamikę z myśleniem: na zakrętach zasypanych żwirem nie jeden raz trzeba było ratować auto z opresji, a młody Kołodziej robił to w świetnym stylu — bez paniki, z dobrą linią i bez utraty tempa. 🔥 Bardzo obiecujący kierowca, który warto mieć na oku w kolejnych rundach. Tuż za nim zjechali Dyrektor i Kierownik w Renault Clio — duet, który chyba rozumie się bez słów i udowodnił, że potrafi „zarządzić” na Spalonej. 😄
Ciekawe zmiany zaszły natomiast w klasie 8. Na Kamionkach Sławek Tyra z Adrianem Hadrysiem zajęli drugie miejsce — tym razem na Spalonej sięgają po wygraną. 🏁 Mocny sygnał i dowód, że coraz lepiej czują to mocarne i nie mniej legendarne BMW. 💪 Tuż za nimi finiszował Łukasz Kwiatek z Power Flower... ale do pierwszego miejsca zabrakło aż 2,4 sekundy. ⏱️ Za to finiszujący na trzecim miejscu Kamil Mleczko z Olą Tkaczyk zdobyli serca wielu kibiców zwłaszcza w tych chwilach, kiedy chęć jazdy „dla publiczności” (czyli... bokiem 😎) wygrywała z potrzebą urywania kolejnych sekund w czasówce. Punkty i tak wpadły.
I wreszcie najmłodsi juniorzy. 👦🏁 Wśród startujących w Junior Cup Mikołaj Misztalski zasługuje na ogromną pochwałę: wygrał zarówno na Kamionkach, jak i na Spalonej — pewnie, równo, bez chwil grozy. Idzie po swoje, w tym samym stylu. 🔥 Michalina Jaworska, która debiut sezonu na Kamionkach ukończyła na drugim miejscu, tym razem uplasowała się na trzecim — wciąż jednak na podium, wciąż z rosnącym doświadczeniem i coraz lepszym czuciem trasy. 👏 Biorąc pod uwagę, że oboje najmłodsi zawodnicy serii — oboje dwunastoletni — przejechali obie wymagające trasy bezpiecznie i swoim tempem, ich obecność na podium zasługuje na szczególne brawa. ❤️ Cieszy też obecność młodego „weterana” serii – Szymon Michalski jeździ coraz lepiej i coraz pewniej, z roku na rok zyskuje nie tylko bezcenne doświadczenie, ale też pewność siebie. 📈 Może zaczął sezon w pucharze z poślizgiem, ale wygląda na to, że bez trudu nadrobi braki w punktach – a przynajmniej za to trzymamy kciuki. 🤞
Tymczasem – jutro ruszają już zapisy na trzecią rundę BGM Wyścigów Górskich i BGM Junior Cup – ORŁOWIEC. 🏔️🔥
Fot. Dyziek Krzyżanowski Images
tekst: GratoWiedźma
Robopartner | Bystrzyca Kłodzka | Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów | FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa | Kalendarz-motoryzacyjny.pl | Raz Dwa Projekt | Rally Jedlina | AutoGlass Service | Rally Adrenalina | Evodynamics | GratoWiedźma