05/10/2025
Super tekst o prawdziwych relacjach między psem a przewodnikiem. Uczłowieczanie psa nie jest kluczem do prawidłowego szkolenia.
Należy przeczytać i zastanowić się nad swoim postępowaniem i o Waszych postępach w szkoleniu, z resztą stałe omawianych na naszych zajęciach.
"Cenny jest czas!"
12 różnych piłek , 6 kongów, 7 rodzajów gryzaków, w tym 2 z drzewa kawowego, 14 szarpaków wszelkiej długości, struktury, faktury z i bez amortyzatora , z piłką, króliczkiem i wełenką, prócz tego 24 inne zabawki . Do tego: kości , kabanosy, ciasteczka, uszy świni i pen*sy wołowe, sardynki świeże i suszone oraz wołowina prosto z piekarnika, pasta orzechowa i czekoladki ( takie dla psa, ponoć takie robią ..)
( Potrafisz to przeczytać na jednym wdechu ? 😎😅 )
Jak to możliwe zatem, co nie tak z tymi wszystkimi, psimi precjozami, co nie "pykło" że pies tak raczony i tak dopieszczany ma w nosie a nawet pod ogonem swojego człowieka ?
Dlaczego ciągnie do innych psów tak że trzeszczy w barku, dlaczego w niekontrolowany sposób wyrywa się do wszystkiego? Poczemu jest nieodwoływalny, jakim sposobem jesteśmy mu obojętni i do granic możliwości nicnieznaczący na każdym spacerze? Dlaczego gryzie, rządzi, jest niegrzeczny ?
Rozdawnictwo i wszechobecny trend do "uszczęśliwiania, źle pojetego osiągnął poziom... patologii.
Ta nieprzytomności umysłu Właściciela / Przewodnika /Opiekuna zaczyna się zanim trafi do niego szczeniak . Zanim myśli i (nie)wiedza pójdą w czyn, źle poinformowany czy to na forach/ grupach czy poprzez niedouczonych szamanów czy wiedziony nadinstynktem opiekuńczym wespół zespół z wyczytana niekompetencją autorów niektórych książek czy wpisach internetowych.. Już wtedy zaczyna się proces psucia i zidiocenia psa.
Ciąg, czy wręcz chory pociąg kupowania zbędnych rzeczy, zabawek , żarcia i pierdół wszelkiego kalibru.
Z czasem , już po przybyciu szczylka do domu proces narasta i spiętrza się.
Każdy problem ot choćby niechęci zabawy upatrujemy w złej fakturze , wielkości czy zapachu zabawki . Każde ciągnięcie na szelkach rozwiązujemy poprzez zakup ..kolejnych ( rany boskie!) Szelek . Każde wymuszanie, podgryzanie rąk, nóg , niecierpliwość psią ( która nie powstała znikąd !) Próbujemy załagodzić zwiększając ilość zabawek , piłek i innych gratów!
Intensyfikując przy tym ilość zabawy czy bodaj najbardziej ogłupiającego zajęcia : aportowanie piłki.
Pierwszym, ale nie ostatnim krokiem do uzyskania kontroli nad psem . Tak! Nad psem , szczególnie użytkowym trzeba mieć kontrolę . A zatem pierwszym etapem jest zabranie mu tych wszystkich , dostępnych "tojów", a wypracowanie sobie jednego "żelaznego".
To najważniejsze "coś" ma być racjonowane, wydawane i reglamentowane, zawsze w towarzystwie człowieka , często z jego udziałem .
Książeczka dla 3 latka wtedy staje się cenna, wspaniała i jawi się jak fantastyczna przygoda, kiedy to razem z Mamą, Tatą albo Dziadkami przeżywają tą przygodę i wtedy kiedy czytana jest rozdział po rozdziale . Kiedy trzeba iść spać, książka odłożona jest na półkę do następnego wspólnego użycia.
Uczłowieczenie nie jest trafnym zabiegiem ale tutaj dość obrazowo można przełożyć sobie co jest cenne dla psa. Otóż najważniejszy jest czas , czas z człowiekiem. Nie bezmiar czasu ale krótkie interwały . Wtedy nie ma znaczenia czy bawicie się gałganem, rękawem koszuli dawno nienoszonej, starym crocsem czy nagradzacie "ośródką chleba".
Nie skazuj swojego psa na samozadowolanie!
Nawet jeśli to kong niech będzie wydawany w czasie, kiedy Ty jesteś !
Bzdura !
O nie! Żadna bzdura!
Pomyśl, (a rozsądnie !) jak bardzo ważny będziesz , jak absolutnie pierwszoplanowy jeśli coś co kocha Twój pies dostanie nie pod Twoją nieobecność , ale właśnie wtedy kiedy wrócisz do domu ! Kiedy ten extra gift połączy ( a połączy szybko) z Twoją obecnością .
Wszystko co dobre ma być wiązane z Opiekunem , to dość prosta i oczywista droga do sukcesu :)