MISJA TO DZIEŁO WIELU

MISJA TO DZIEŁO WIELU To my: Aneta i Arleta, wolontariuszki Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego "Młodzi Światu". Poznajcie nas bliżej śledząc naszą stronę regularnie! Uda się?

Już w lipcu wyjeżdżamy na rok do Boliwii, aby pracować w domu dziecka w Tupizie. W sercach misyjny zapał a w głowach miliony pomysłów i rzeczy do zrobienia. Co dwie blondyki będą robić na końcu świata? W sumie to nic nadzwyczajnego :) Zamieszkamy w domu dziecka, który prowadzą siostry Służebniczki Dębickie i będziemy pomagać w codziennych obowiązkach. Naszym głównym zadaniem będzie opieka nad dzi

ećmi, czyli odprowadzanie ich do szkoły, odrabianie pracy domowej, organizowanie czasu wolnego, prowadzenie warsztatów i zajęć ogólno rozwojowych. Jednak przede wszystkim to po prostu życie razem z nimi: poranne dzień dobry, wspólne posiłki, przytulanie, czesanie włosów, dbanie o mycie zębów, książka i buziak na dobranoc. Czyli to co zwykle robią rodzice lub starsze rodzeństwo. "MISJA TO DZIEŁO WIELU"

Kiedyś usłyszałyśmy to hasło od Kazika Helona i bardzo zapadło nam w pamięć. Teraz chcemy, aby towarzyszyło nam do czasu wyjazdu a później przez cały rok w Ameryce Południowej. Dlatego jeszcze nie raz go usłyszycie :)

Marzy nam się, aby razem z Wami zbudować misyjny MOST między Polską a Boliwią. Ale wiadomo, z jednej, czy dwóch cegiełek mostu zbudować się nie da. Dlatego zachęcamy was do dołożenia swojej cegiełki. To co, budujemy? M jak modlitwa. Bez Boga człowiek jest słaby a z Bogiem słaby jest silny mocą Silniejszego. Dlatego przede wszystkim prosimy o modlitwę za nasze przygotowanie, wyjazd i za wszystkich, z którymi będziemy współpracować. Zapewniamy także o naszej modlitwie za Was – naszych darczyńców! O jak ofiara.

-duchowa : bo każde cierpienie jest po coś! „Nie cierp, jak zwierzę – wzbudź intencję”. Może by tak drobne, codzienne cierpienie ofiarować za owoce naszego wyjazdu?
-materialna: ufamy, że dzięki Wam, uda nam się zebrać potrzebną kwotę na wyjazd. Tak, każde 5 zł jest cenne, bo RAZEM MOŻEMY WIELE. A ceny nie są małe, spójrzcie:

bilet – 6 900 zł/os. ubezpieczenie – 2 400 zł/os. wiza – 60 zł
szczepienia – 1 220 zł

Każda z nas musi zebrać około 10 000 zł. Pewnie, że tak!!! Jeśli będziemy działać razem, wszystko jest możliwe. S jak służba. Jedziemy na misję by służyć, by dać coś z siebie innym. A po powrocie będziemy służyć tutaj w Polsce dając świadectwo swojej pracy, prowadząc warsztaty i pomagając w SWMie. Chętnie podzielimy się z Wami naszym doświadczeniem i tym czego się tam nauczymy. T jak twórczość. Czeka nas wiele wyzwań i kreatywnych pomysłów. Będziemy tworzyć koncepcje warsztatów dla dzieci, aby rozwijać talenty i poszerzać ich wiedzę o świecie. Zapraszamy do współpracy! Jesteśmy otwarte na wszelkie sugestie i propozycje zajęć. Nie możesz wesprzeć nas finansowo, ale chcesz podzielić się swoimi pomysłami i doświadczeniem? Burza mózgów to jest to co lubimy najbardziej. Dane do przelewu:

Salezjański Wolontariat Misyjny
MŁODZI ŚWIATU
30-323 Kraków, ul. Tyniecka 39
Bank PEKAO S.A.
17 1240 4533 1111 0000 5423 3120

W zależności od tego, do kogo ma trafić darowizna, w tytule przelewu musi się znaleźć:

"darowizna, wolontariat Aneta Stachnik"
lub
"darowizna, wolontariat Arleta Pabian"

Za wszystkie ofiary bardzo dziękujemy i do zobaczenia już wkrótce :)

The scenery here is beautiful. We just need to feel it quietly.
17/08/2019

The scenery here is beautiful. We just need to feel it quietly.

No to jeszcze kilka zdjęć z tego świętowania 🇵🇱️🇧🇴️
12/11/2017

No to jeszcze kilka zdjęć z tego świętowania 🇵🇱️🇧🇴️

12/11/2017

Szkoła, do której chodzą nasze młodsze dzieci, miała swoją rocznicę 7 listopada. Nie byle jaką rocznicę, bo obchodziła 99 lat istnienia. Fiesta trwała cały tydzień 🎉🎉🎉 Parady, konkursy, przedstawienia. Dzieciaki oczywiście bardzo się cieszyły, bo w tym czasie nie było zajęć 😁 Najlepsze jest to, że kolory tej szkoły to biały i czerwony. Coś Wam to przypomina? Zerknijcie na filmik i zdjęcia! Razem z Anetą byłyśmy oczarowane 😍🤪

04/11/2017

Jak to?! Już tyle czasu nic tu nie wstawiałyśmy? 😱 Kiedy to minęło....

Kochani, jak to się dzieje, że ten czas tak szybko ucieka? Ciągle nie mogę się temu nadziwić. Ostatnio świętowałyśmy trzy miesiące od naszego przyjazdu do Boliwii. Uwierzycie???🤣🤣🤣 Do nas ciągle to nie dociera. Coraz więcej się dzieje, coraz mniej mamy czasu, dlatego tak zaniedbałyśmy tą nasza stronę.

W oczekiwaniu na bardziej atrakcyjny post, który już niedługo się pojawi 😁 zachęcamy do czytania bloga na stronie naszej organizacji SWM Młodzi Światu. Tam też już za jakiś czas pojawi się nowy wpis. Bądźcie na bieżąco 😍

18 Paź 2017aneta.stachnikBLOG, Boliwia, MISJE Boliwia: Oddać wszystko, aby służyć. W swoim życiu spotyka się wiele osób, jednych tylko na „cześć”, innych tylko na całe życie, a jeszcze inni pozostawiają ślad na całe życie, zmieniają, dają przykład. I wydaje mi się, że taka jest właśnie nasza Siostra...

Wieści głoszą, że w Polsce już jesień i to nie tylko ta kalendarzowa. Podobno często pada i jest zimno. To prawda? 🍁🍁🍁☔☔...
28/09/2017

Wieści głoszą, że w Polsce już jesień i to nie tylko ta kalendarzowa. Podobno często pada i jest zimno. To prawda? 🍁🍁🍁☔☔☔
Bo u nas tydzień temu zaczęła się wiosna!!! 🌺 Jest dużo cieplej, słońce mocno grzeje a deszczu nie było odkąd tu jesteśmy. Co też niekoniecznie jest dobre...
Kwitną kwiaty, zazieleniła się trawa a na drzewach jest więcej liści. Kolory to jest to, czego brakowało naszym oczom 😍

W Boliwii pierwszy dzień wiosny to też dzień ucznia. W szkole zamiast lekcji są inne zajęcia i obecność nie jest obowiązkowa. My postanowiliśmy pojechać całym domem nad rzekę. Zapakowaliśmy grilla, jedzenie, koce, zabawki i ruszyliśmy na wieś! Dzieci miały taką radochę 🤣 Kąpały się, chlapały wodą, pływały, budowały zamki z piasku. Później, głodni, wyczekiwaliśmy na pyszności z grilla. Na koniec zorganizowaliśmy im konkurs na panią i pana wiosnę 👑👫 To co stworzyli z liści, gałązek i kwiatków przeszło nasze najśmielsze oczekiwania 😍😍😍😍😍😍

⛹️‍♂️⛹️‍♀️ Nasze przedszkolaki od poniedziałku mają rozgrywki w mini piłkę nożną i mini koszykówkę. Radzą sobie świetnie...
20/09/2017

⛹️‍♂️⛹️‍♀️ Nasze przedszkolaki od poniedziałku mają rozgrywki w mini piłkę nożną i mini koszykówkę. Radzą sobie świetnie a ile przy tym zabawy. Wyglądają tak słodko! Zobaczcie sami :)
🏀⚽🏀⚽🏀⚽🏀⚽

W weekend odwiedziła nas Julia :) 🇵🇱️ Tak to się czasem zdarza, że na końcu świata, w małym miasteczku wśród gór, zjawia...
13/09/2017

W weekend odwiedziła nas Julia :) 🇵🇱️ Tak to się czasem zdarza, że na końcu świata, w małym miasteczku wśród gór, zjawia się "prawie" znajoma. Bo jak inaczej nazwać koleżankę koleżanki naszej koleżanki??? Skoro jest z Polski a do tego z Krakowa, to już "prawie" rodzina :D

Julia jest w podróży po Chile i Boliwii i jakimś sposobem w jej podróżniczych planach znalazła się Tupiza. A że my akurat tutaj jesteśmy i trochę czasu tu spędzimy, to skontaktowała się z nami i dzięki temu mogłyśmy się spotkać. Mało tego! 🤣 Julia spała u nas, poznała dzieciaki, dom i nasze życie. To było niesamowite, że mogłyśmy gościć kogoś z Polski w naszym domu w Tupizie 😍

Señorita JULIA! Dziękujemy za ten czas. Za twój optymizm, poczucie humoru, ciekawość świata i otwartość, którą wniosłaś do naszego domu. Dzieciaki ciągle pytają gdzie jesteś i kiedy wrócisz

Tak tak, zaczynamy rozkręcać tą stronę :) Żeby się działo, żebyście wiedzieli co u nas, żebyście byli częścią tej misji....
02/09/2017

Tak tak, zaczynamy rozkręcać tą stronę :) Żeby się działo, żebyście wiedzieli co u nas, żebyście byli częścią tej misji.

W środę mieliśmy tu niezłe świętowanie! Nasza siostra Rosa, która jest główną odpowiedzialną za cały dom, miała imieniny. Przygotowania ruszyły już w poniedziałek i wszystko oczywiście w tajemnicy. Dzieciaki ćwiczyły tańce, przymierzały stroje, ustalały kto i co będzie robił. My też miałyśmy w tym swój mały udział 🤣 Przygotowałyśmy choreografię do jednego tańca a mi udało się też wystąpić z grupą starszych dziewczyn i zatańczyć jeden z tradycyjnych tańców boliwijskich 💃😆 Wyszło naprawdę dobrze!
Z Anetką upiekłyśmy też tort dla siostry Rosy - nasz pierwszy wspólny i do tego w Boliwii 👍🎂

Efekty można podziwiać poniżej ❤️

Przesyłam gorące uściski!
Arleta

27/08/2017

Bardzo dawno nic nowego tu się nie działo. A minął już miesiąc od naszego pobytu. Jednak możecie śledzić nasze początki tutaj:
https://swm.pl/blog/category/nazwa-kraju/boliwia/?author=323%2C329
Jeśli wydaje się, że misje to coś zupełnie innego i egzotycznego to raczej u nas się to nie sprawdza.
Chyba niezależnie od tego gdzie się jest zawsze o to samo: żeby Kochać Jego Miłością.
Przez duże "M".
Ja się tutaj tego uczę. Od dzieci, od sióstr, od Arlety.
Każdego dnia odprowadzamy dzieci do przedszkola, odrabiamy z nimi zadania, jemy obiady, a co najważniejsze uczestniczymy we Mszy świętej i po prostu jesteśmy.

A wasz udział w naszej misji jest znaczący!
Gramy w gry planszowe z nauką angielską które dzieci uwielbiają.
Troszkę medalików rozdanych.
Pamietamy o was i troche opowiadamy dzieciom bo duzo pytaja o Polske.
pozostajemy w łacznosci duchowej +
Pozdrówcie Polskę!
I świętujcie 20 lecie naszego wolontariatu! Się dzieje. My też świętujemy tutaj.
https://www.facebook.com/SWMMlodziSwiatu/?fref=mentions

Boliwia: Jaki jest Bóg w Boliwii? 25 Sie 2017 Podczas naszego pobytu mamy możliwość gościć u Sióstr – zarówno w Cochabambie, jak i tu w Tupizie. Kościół mamy również bardzo blisko.... Czytaj więcej

01/08/2017

Czy widzieliście to?
Warto poczytać, warto mieć blisko serca Helenkę. Choć szczerze wam powiem, że dopiero będąc tu, widząc jej pracę jaką włożyła, dopiero teraz stała się mi naprawdę szczególnie bliska. Po prostu miłość, nic więcej. A i to tylko czerpiąc z Bożej Miłości. Czy to nie proste? Potrzeba modlitwy o prostotę i miłość. Dla nas wszytskich.
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,31082,helena-byla-i-jest-dla-nas-wzorem-polskie-wolontariuszki-ponownie-ruszaja-do-boliwii.html

To my: Aneta i Arleta, wolontariuszki Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego "Młodzi Światu". Już w lipcu wyjeżdżamy na rok do Boliwii, aby pracować w domu dziecka w Tupizie. W sercach misyjny zapał a w głowach miliony pomysłów i rzeczy do zrobienia. Poznajcie nas bliżej śledząc naszą stronę regularnie!

Co dwie blondyki będą robić na końcu świata? W sumie to nic nadzwyczajnego :) Zamieszkamy w domu dziecka, który prowadzą siostry Służebniczki Dębickie i będziemy pomagać w codziennych obowiązkach. Naszym głównym zadaniem będzie opieka nad dziećmi, czyli odprowadzanie ich do szkoły, odrabianie pracy domowej, organizowanie czasu wolnego, prowadzenie warsztatów i zajęć ogólno rozwojowych. Jednak przede wszystkim to po prostu życie razem z nimi: poranne dzień dobry, wspólne posiłki, przytulanie, czesanie włosów, dbanie o mycie zębów, książka i buziak na dobranoc. Czyli to co zwykle robią rodzice lub starsze rodzeństwo.

"MISJA TO DZIEŁO WIELU"

Kiedyś usłyszałyśmy to hasło od Kazika Helona i bardzo zapadło nam w pamięć. Teraz chcemy, aby towarzyszyło nam do czasu wyjazdu a później przez cały rok w Ameryce Południowej. Dlatego jeszcze nie raz go usłyszycie :)

Marzy nam się, aby razem z Wami zbudować misyjny MOST między Polską a Boliwią. Ale wiadomo, z jednej, czy dwóch cegiełek mostu zbudować się nie da. Dlatego zachęcamy was do dołożenia swojej cegiełki. To co, budujemy?

M jak modlitwa. Bez Boga człowiek jest słaby a z Bogiem słaby jest silny mocą Silniejszego. Dlatego przede wszystkim prosimy o modlitwę za nasze przygotowanie, wyjazd i za wszystkich, z którymi będziemy współpracować. Zapewniamy także o naszej modlitwie za Was – naszych darczyńców!

O jak ofiara.

-duchowa : bo każde cierpienie jest po coś! „Nie cierp, jak zwierzę – wzbudź intencję”. Może by tak drobne, codzienne cierpienie ofiarować za owoce naszego wyjazdu?
-materialna: ufamy, że dzięki Wam, uda nam się zebrać potrzebną kwotę na wyjazd. Tak, każde 5 zł jest cenne, bo RAZEM MOŻEMY WIELE. A ceny nie są małe, spójrzcie:

bilet – 6 900 zł/os.
ubezpieczenie – 2 400 zł/os.
wiza – 60 zł
szczepienia – 1 220 zł

Każda z nas musi zebrać około 10 000 zł. Uda się? Pewnie, że tak!!! Jeśli będziemy działać razem, wszystko jest możliwe.

S jak służba. Jedziemy na misję by służyć, by dać coś z siebie innym. A po powrocie będziemy służyć tutaj w Polsce dając świadectwo swojej pracy, prowadząc warsztaty i pomagając w SWMie. Chętnie podzielimy się z Wami naszym doświadczeniem i tym czego się tam nauczymy.

T jak twórczość. Czeka nas wiele wyzwań i kreatywnych pomysłów. Będziemy tworzyć koncepcje warsztatów dla dzieci, aby rozwijać talenty i poszerzać ich wiedzę o świecie. Zapraszamy do współpracy! Jesteśmy otwarte na wszelkie sugestie i propozycje zajęć. Nie możesz wesprzeć nas finansowo, ale chcesz podzielić się swoimi pomysłami i doświadczeniem? Burza mózgów to jest to co lubimy najbardziej.

Dane do przelewu:

Salezjański Wolontariat Misyjny
MŁODZI ŚWIATU
30-323 Kraków, ul. Tyniecka 39
Bank PEKAO S.A.
17 1240 4533 1111 0000 5423 3120

W zależności od tego, do kogo ma trafić darowizna, w tytule przelewu musi się znaleźć:

"darowizna, wolontariat Aneta Stachnik"
lub
"darowizna, wolontariat Arleta Pabian"

Za wszystkie ofiary bardzo dziękujemy i do zobaczenia już wkrótce :)

26/07/2017
Wakacjowicze!Od wtorku rano podróżujemy. Spotkałyśmy się około 6.30 na lotnisku w Krakowie, skąd leciałyśmy do Warszawy....
26/07/2017

Wakacjowicze!

Od wtorku rano podróżujemy. Spotkałyśmy się około 6.30 na lotnisku w Krakowie, skąd leciałyśmy do Warszawy. Po krótkich przepakowaniach aby nadbagaż wyrównać z niedobagażem, ubraniem na siebie kurtek i odłożeniem kilku rzeczy byłyśmy gotowe. Pożegnałyśmy ludzi z naszego wspaniałego SWM-u (Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego), przedstawicieli IM2 (Inicjatywa Młodzi Misjom) i ruszyłyśmy w świat. Dzięki Arleta, bo bez Ciebie zgubiłabym się milion razy. Tak, pierwszy lot był bardzo odkrywczy, ale w sumie to samoloty to nic strasznego - stweardessy mają w sobie tyle gracji i elegancji i kobiecości. Dobry zawód. Z Warszawy baaaardzo szybko aby zdążyć do Madrytu, a tam już chwila wytchnienia. Po odpoczynku od naszych bagaży (niby tylko podręczne, ale po 8 kg +laptop i aparat to nie jest zdrowe i komfortowe dla kręgosłupa) ruszyłyśmy w vojaże po Madrycie, pochodziłyśmy trochę po mieście - mega gorąco, uśmiechnięci i niezabiegani ludzie oraz budki telefoniczne na ulicach. No i powrót metrem. Zostało tylko 12 h w samolocie do Boliwii. Wśród nas sami hiszpańskojęzyczni. Ale zleciało. Wreszcie był moment oddechu. Mogłyśmy powierzyć się Maryi, zjeść coś ciepłego i przespać się z przyjemnym samolotowym kocykiem.☀️✈️

A po przylocie? Już po kolejnych kontrolach i odbiorze bagażu (uff, doleciał cały) przywitały nas Siostry Służebniczki! Wspaniałe powitanie. Ciepło, Miłość, serdecznośc, prostota. Siostry mają w sobie coś ujmującego. Odebrała nas s. Teresa i s. Giczi i obie znały polski, więc super, super. Jesteśmy u nich w domu, mamy wszystko co potrzeba, odpoczywamy po zmianie czasu i wyczerpującym dniu oraz... świętujemy imieniny siostry przełożanej! Najpierw przyjęłyśmy Pana Jezusa do serduszek, a po odpoczynku i posiłku (na śnd polska kiełbasa i sałatka jarzynowa!) wybrałyśmy się z siostrą Teresą do przedszkola. Wesołe, roześmiane dzieci. Miejsce przepięknie urządzone. Trochę zabawy, przetarcia hiszpańskiego języka i powrót do domu. 👣

Cochabamba jest piękna - i dosłownie i w przenośni. ️🇧🇴️🇧🇴️Pozrawiamy razem z Arletką! Z Bogiem +

Dirección

Tupiza

Página web

Notificaciones

Sé el primero en enterarse y déjanos enviarle un correo electrónico cuando MISJA TO DZIEŁO WIELU publique noticias y promociones. Su dirección de correo electrónico no se utilizará para ningún otro fin, y puede darse de baja en cualquier momento.

Compartir

Categoría