04/04/2026
Mieli nadzieję, że Wielkanoc będzie poprzedzać odzyskanie wolności.
Katyń 1940. Polskie serce pękło.
3 kwietnia 1940 roku, NKWD rozpoczęło likwidację obozu w Kozielsku, a w kolejnych dniach – obozów w Ostaszkowie (4 kwietnia) i Starobielsku (5 kwietnia).
Wielkanoc kilka dni wcześniej oficerowie postanowili spędzić na tyle, na ile pozwalały im surowe warunki panujące w obozach. Nadzieja mieszała się wciąż z trudami życia w obozie i tragediami. W pamiętniku ppor. Włodzimierza Woydy czytamy, że w Wielką Sobotę odbył się w Kozielsku pogrzeb jednego z oficerów, podporucznika rezerwy.
W Niedzielę Wielkanocną (24 marca) o poranku kpt. Gąsowski zorganizował z kolegami obfity jak na warunki obozowe posiłek: „Śniadanie zrobiliśmy sobie uroczyste, udało się nam wydostać 1 j***o, sałatkę z kartofli, kanapki ze śledziem, herbata, kompot, to było śniadanie, życzenia, łamanie jajkiem, przemówienie itd. O 12 akademia uroczysta” – pisał kpt. Marian Gąsowski, autor notatnika znalezionego w Katyniu. Jemu i innym oficerom towarzyszyła tęsknota za najbliższymi. „Dziś minęło pół roku niewoli. Kiedy myślę, że Ty jesteś sama, szlag mnie trafia” – zanotował. Część z nich wydawała się pogodzona z losem. „Gdybym tu umarł, to pamiętajcie, że nie wolno Wam tu mnie zostawić – sprowadzić zwłoki i pochować w Żurowej, w ogrodzie – testament wypełnić! A Ty, Miłuś, żyj i pamiętaj, że bardzo Cię kochałem, kochałem ponad wszystko na świecie” – zapisał 31-letni ppor. Julian Budzyn.
Dwa tygodnie później korespondencja ze wszystkich obozów ustała na zawsze.
🪔Z Kozielska 4 404 jeńców przewieziono do Katynia i zamordowano strzałami w tył głowy;
🪔3 896 jeńców ze Starobielska zabito w pomieszczeniach NKWD w Charkowie, a ich ciała pogrzebano na przedmieściach miasta w Piatichatkach;
🪔6 287 jeńców z Ostaszkowa rozstrzelano w gmachu NKWD w Kalininie, obecnie Twer, a pochowano w miejscowości Miednoje.
Na Festiwalu Filmowym NNW w Gdyni ten temat ciagle powraca w filmach, wystawach, panelach dyskusyjnych, reportażach radiowych.
Reportaż "Przerwane milczenie" autorstwa Joanny Bogusławskiej otrzymał nagrodę dla Najlepszego Dokumentu Radiowego na XI Festiwalu Filmowym "Niepokorni Niezłomni Wyklęci" w Gdyni. A pamietają państwo film "Katyń Ostatni Świadek" w reż. Piotra Szkopiaka lub "Śmierć ich połączyła. Kapelani Katyńscy" - reż. Tomasza Bardorscha.
Prawda o Zbrodni Katyńskiej była ukrywana w PRL. Wymazano ją z kart historii i podręczników.
Historia Kłamstwa Katyńskiego
Zaczyna się w 1943 roku. Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu Niemcy podawali w dniach 11-13 kwietnia 1943 r. W odpowiedzi, Sowieckie Biuro Informacyjne ogłosiło 15 kwietnia 1943 r., że polscy jeńcy byli zatrudnieni na robotach budowlanych na zachód od Smoleńska i "wpadli w ręce niemieckich katów faszystowskich w lecie 1941 r., po wycofaniu się wojsk sowieckich z rejonu Smoleńska".
Gen. Sikorski w czasie wizyty na Kremlu 3 grudnia 1941 r., w obecności gen. Władysława Andersa i komisarza Mołotowa, usłyszał od Stalina, że polscy oficerowie "uciekli do Mandżurii".
Po wojnie przez całe lata propaganda sowiecka i peerelowska nadal twierdziły, że sprawcami zbrodni katyńskiej byli hitlerowcy.
Do 1956 r. władze PRL mówiły o "perfidnej niemieckiej prowokacji w Katyniu". Potem samo słowo Katyń zniknęło całkowicie; przez lata cenzura wykreślała je z każdej publikacji.
W 1983 r. w Katyniu wzniesiono sowiecki pomnik z napisem: "Ofiarom faszyzmu -oficerzom (sic) polskim, rozstrzelanym przez hitlerowców 1941 r."
21 marca 1980 r., protestując "przeciw zmowie milczenia wokół zbrodni w Katyniu", były żołnierz AK Walenty Badylak dokonał aktu samospalenia na Rynku Głównym w Krakowie.
Związek Sowiecki do zbrodni katyńskiej przyznał się dopiero 13 kwietnia 1990 r. Wówczas to w komunikacie rządowej agencji TASS oficjalnie potwierdzono, że polscy jeńcy wojenni zostali rozstrzelani wiosną 1940 r. przez NKWD. Jako winnych wskazano wówczas komisarza NKWD Ławrientija Berię i jego zastępcę Wsiewołoda Mierkułowa. Strona sowiecka wyraziła głębokie ubolewanie w związku z tragedią katyńską, nazywając ją "jedną z cięższych zbrodni stalinizmu".
Festiwal Filmowy NNW zawsze pamięta.