10/04/2026
Janusz Kusociński - sportowiec nie do zdarcia i Polska legenda lekkoatletyki 💪🇵🇱
KUSY W 1931 ROKU, CZYLI SPORTOWIEC NIE DO ZDARCIA!!!
📖 Jeśli zastanawiacie się, czy współcześni sportowcy trenują i startują za dużo, odsyłam do lat 30-tych XX wieku i osoby Janusza Kusocińskiego😉
📖 Kusy, pracujący na co dzień jako ogrodnik na Agrykoli, w sezonie 1931 zaliczył 43 oficjalne starty w zawodach i tylko trzykrotnie poczuł gorzki smak porażki. Większość jego występów stanowiły biegi na dystansie 5000 metrów.
📖 Żelazne zdrowie i kondycja Kusocinskiego były efektem katorżniczych zimowych treningów, które przyszły olimpijski mistrz, niekiedy w skrajnych pogodowych warunkach, realizował trzy razy dziennie. Rano w Ołtarzewie, w pobliżu domu, wykonywał poranny rozruch. Przed południem odbywał trening tempowy na polu wyścigowym, a wieczorem zaliczał seriami 100-metrowe, finiszowe starty na Agrykoli.
📖 Dodatkowo, w okresie karnawału, polski mistrz swoje zimowe treningi łączył z ....tanecznymi szaleństwami, którym oddawał się niemal w każdy weekend🕺
📖 Poza epizodycznymi startami w hali (głównie Przemyśl) okres zimy i wiosny upływał naszym lekkoatletom na startach przełajowych. Kusy nie był wyjątkiem od tej reguły. W sezonie crossowym Kusocinski zaliczył dziewięć występów i z każdego z nich wychodził zwycięsko!
📖 Po przejściu na stadion Janusz również brylował - w Antwerpii jako pierwszy zawodnik z orzełkiem na piersi przebiegł dystans 5000 m poniżej piętnastu minut (15:55,6). Drugi na mecie był Brytyjczyk Dennison, o którym poeta poeta Juliusz Kaden-Bandrowski napisał: „Anglik zostaje o 300, 500, 600 metrów, - i więcej. Murzyn pobity, gęba zatkana chustką, - ale leci” (oryginalna pisownia).
📖 Kilka tygodni później w Wiedniu Kusy poprawił swój rekordowy wynik aż o 12,8 s (14:42,8), co na koniec sezonu plasowało go tuż za podium na światowych listach biegu na 5000 metrów.
📖 Dobrym podsumowaniem intensywnego sezonu Kusocińskiego był jego występ podczas trójmeczu nadbałtyckiego w Wilnie (Polska - Łotwa - Estonia), gdzie w ciągu dwóch dni triumfował na trzech dystansach: 1500, 5000 i 10000 metrów, a dodatkowy biegowy występ zaliczył na ulicach miasta, gdzie z walizką w ręce uciekał przed rozwydarzonym tłumem polskich kibiców.
📖 W całym sezonie przegrał tylko trzykrotnie. Finowi Lauri Virtenanenowi uległ na skandynawskiej ziemi (w Turku), ale winą za porażkę można obarczać 2-dniową wojaż. Pozostałe dwie przegrane odniósł w starciach z legendarnym Paavo Nurmim, ale w obu przypadkach postawił się "Wielkiemu Niemowie". W Warszawie dobiegł do mety metr za Finem, a w Królewskiej Hucie był gorszy od Nurmiego o.... pierś.
📖 Dla historyków najlepszym rokiem w karierze Kusego był 1932, gdy nastąpiła jego olimpijska wiktoria w Los Angles. Nie zmienia to jednak faktu, że okres jego największej sportowej dominacji oraz niespotykanej intensywności startów przypada na sezon 1931.
📖 Fot. NAC (Narodowe Archiwum Cyfrowe) - Kusocinski podczas jednego ze zwycięskich biegów w 1931 roku (Królewska Huta).
Przegląd Sportowy Onet Newsweek Historia Biegowe.pl - wszystko o bieganiu MaratonyPolskie.PL Magazyn Bieganie Historia sportu Polski Związek Lekkiej Atletyki Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie Narodowe Archiwum Cyfrowe