Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego

Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego Bohaterem tegorocznego Festiwalu Kompozytorów Polskich będzie... muzyka miasta.

Polska Stolica Kultury zobowiązuje do prezentacji najlepszych muzycznych kart Bielska-Białej

„Bulandra i diabeł” to tytuł filmu animowanego dla dzieci z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. To chyba najmniej znany epi...
11/03/2026

„Bulandra i diabeł” to tytuł filmu animowanego dla dzieci z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. To chyba najmniej znany epizod w twórczości artystycznej twórcy Polskiego Requiem. W wielu artykułach okolicznościowych po śmierci Mistrza pisano o jego „muzyce filmowej”, przytaczając tytuły obrazów Wajdy czy Kubricka, choć powstało ledwie kilka takich filmów fabularnych i w dodatku w których reżyserzy użyli napisanych już wcześniej utworów koncertowych. A oryginalnych partytur do różnych filmów animowanych – i dla dorosłych, i dla dzieci - Penderecki napisał prawie trzydzieści.

Ta przygoda rozpoczęła się w 1959 roku w Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Penderecki był wtedy młodym, 26-letnim kompozytorem „na dorobku” i obok komponowania Polymorphi czy Trenu tworzył muzykę użytkową do filmów animowanych, teatrów lalkowych, teatrów dramatycznych i do filmów krótkometrażowych.

Do Bielska nie trafił przypadkowo – już rok wcześniej reżyser Jerzy Zitzman - z rekomendacji Artura Malawskiego, profesora Pendereckiego na krakowskiej uczelni - zaprosił go do umuzycznienia Ptasiego mleka w Teatrze Lalek „Banialuka”. Ten sam reżyser pracował równocześnie w SFR, panowie najwyraźniej przypadli sobie do gustu, co zaowocowało ich pierwszą wspólną produkcją przy animacji „Bulandry i diabła” (wspólnie z Lechosławem Marszałkiem) oraz kolejnymi siedmioma filmami (m. in. Pan Trąba, Młynek do kawy czy Ikar). Współpraca z bielskim Studiem trwała do 1966 roku i w efekcie powstało łącznie 13 filmów, stworzonych we współpracy z takimi postaciami polskiej animacji, jak Alfred Ledwig, Leszek Lorek czy Wacław Wajser). „Miałem szczęście pracować z takimi reżyserami – powiedział Penderecki we wspomnieniach.

Oczywiście tylko z kronikarskiego obowiązku dodam, że to w tym Studiu powstały późniejsze hity, takie jak „Bolek i Lolek” czy „Reksio”. A dla ciekawych poszukiwań dodam, że nie tylko Penderecki animował muzycznie klisze filmowe, ale także plejada wybitnych polskich kompozytorów, takich jak Grażyna Bacewicz, Stefan Kisielewski, Krzysztof Komeda, Jerzy Wasowski czy… Grzegorz Turnau.

Praca nad muzyką do filmów animowanych toczyła się równolegle do dalszej współpracy z „Bianialuką”, dla tej bielskiej sceny Penderecki stworzył muzykę m. in. do „Czarodziejskiego garnka”, „Tomcia Paluszka”, „Świniopasa”, „Profesora Serduszko”, „Pinokia”, „Szewca Dratewki” oraz „Najdzielniejszego z rycerzy” (w pierwszej wersji) na podstawie bajki Ewy Szelburg-Zarembiny.
Nic więc dziwnego, że gdy kompozytor otrzymał zaproszenie od Henryka Mikołaja Góreckiego, aby zostać gościem honorowym na odbywającym się w Bielsku-Białej pod patronatem twórcy „Symfonii pieśni żałosnych” Festiwalu Kompozytorów Polskich w 2005 roku, przyjął to nie tylko z dużą wdzięcznością, ale także nutką sentymentu. Doszło wtedy nie tylko do wielu wspaniałych wydarzeń artystycznych, ale odnowiła się trwale muzyczna przyjaźń obu Mistrzów.

Cofnijmy się jednak o prawie siedemdziesiąt lat. Oto młody, świetnie zapowiadający się kompozytor otrzymuje od znanego już wtedy reżysera zamówienie umuzycznienia śląskiej legendy, spisanej przez Gustawa Morcinka o tym, jak górnik Bulandra nie dał się przez diabła oszukać, a sam go przechytrzył i Rokita musiał za niego w kopalni fedrować. Film trwa zaledwie 8 minut i 23 sekundy i można go oglądnąć na platformie 35mm: https://35mm.online/vod/dla-dzieci/bulandra-i-diabel

29 Festiwal Kompozytorów Polskich, odbywający się w ramach Polskiej Stolicy Kultury, jest także znakomitą okazją do zapr...
07/02/2026

29 Festiwal Kompozytorów Polskich, odbywający się w ramach Polskiej Stolicy Kultury, jest także znakomitą okazją do zaprezentowania historii muzyki w Bielsku-Białej. Wiele z prezentowanych faktów będzie z pewnością nowymi informacjami dla wielu osób, niemniej przygotowany na kilkanaście odcinków mini-przewodnik po życiu muzycznym miasta będzie pewnie nie lada zaskoczeniem. Zaczynamy od dumy miasta – Katedry świętego Mikołaja (odcinek 1).

Tradycja oprawy muzycznej do nabożeństw stanowi bardzo obszernie zapisaną kartę i w każdym podręczniku do historii muzyki jest właściwie początkiem nowożytnej muzyki. Kościół bardzo szybko uświadomił sobie znaczenie muzyki podczas modlitwy i od najwcześniejszych praktyk liturgicznych przyznawał jej istotne miejsce w życiu religijnym. Szczególną rolę w kościele odgrywał zaś śpiew - święty Augustyn mawiał, iż „kto śpiewa, tak jakby dwa razy się modlił". Z drugiej strony od czasu papieża Grzegorza X, który zezwolił na wykorzystywanie instrumentów podczas nabożeństw ambicją każdego kościoła było posiadanie znakomitych organów.

Także w Bielsku znaczącymi ośrodkami muzycznymi były kościoły. Opiszemy historie dwóch najważniejszych świątyń, nie tylko ze względu na odrębność wyznania społeczności kościelnych, ale przede wszystkim ze względu na ciekawą konkurencję w zakresie dokonań muzycznych.

Najstarsze informacje o kościele św. Mikołaja pojawiają się w XV wieku. Patronem święty Mikołaj biskup został w 1447 roku. Warto tutaj wspomnieć, iż był to także patron miasta. Obok Zamku była to w ówczesnym czasie jedyna murowana budowla w Bielsku, a kościół św. Stanisława w Starym Bielsku - pomimo tego, iż został zbudowany wcześniej - stał się filią kościoła farnego. W skutek napływu niemieckiej ludności luterańskiej (w XVII i XVIII wieku protestanci przeważali ludnościowo w mieście) i dochodzących na tym tle konfliktów religijno-narodowościowych kościół św. Mikołaja od roku 1560 do 1630 przejęli protestanci (oni zresztą też wybudowali w 1608 roku kościół św. Trójcy). Jednak w swojej ponad 550 letniej tradycji był to kościół rzymskokatolicki, w dodatku należący przez długi czas do diecezji wrocławskiej. Dopiero w 1925 roku kościół św. Mikołaja znalazł się w parafii katowickiej, a od 1992 roku stał się kościołem katedralnym nowej diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Wokoło kościoła św. Mikołaja powstało wiele stowarzyszeń i związków, których głównym zadaniem było albo kultywowanie praktyk religijnych albo działalność charytatywna, albo właśnie działalność muzyczna. Działalność tych stowarzyszeń była bardzo aktywna i dużo bardziej szersza niż działalność współczesnych organizacji. Były to często związki o charakterze religijno-kulturalnym. Nawet w Katolickim Stowarzyszeniu Mężów działała sekcja śpiewu kościelnego.

Pierwszym towarzystwem - związanym z kościołem - o charakterze muzycznym było Katholisher Kirchenmusik-Verein założone w 1890 roku przez organistę rezydującego przy kościele św. Mikołaja Vaclava Vlastimila Hausmanna. Towarzystwo powstało w momencie, gdy kapela kościelna przestała działać w skutek konkurencji świeckich zespołów muzycznych, działających coraz aktywniej w Bielsku. Stowarzyszeni to było po prostu oficjalnie zarejestrowanym chórem, który dysponował „majątkiem" muzycznym w postaci nut i instrumentów (m.in. fortepianem i lirami). Chór występował podczas liturgii i podczas okazjonalnych uroczystości kościelnych.

Przy kościele istniała od XVII wieku szkoła składająca się co prawda tylko z 2 klas, ale za to ucząca m.in. muzyki. W XIX wieku udało się nawet podnieść rangę szkoły do Hauptschule, w której uczyło się 200 dzieci. Ważną rolę w edukacji muzycznej odegrały Siostry Szkolne de Notre Dame sprowadzone do Bielska w 1859 roku, które rozpoczęły prowadzenie Katolickiej Szkoły Żeńskiej i Seminarium Nauczycielskiego. Wśród przedmiotów znalazły się min. Teoria muzyki, śpiew chóralny, gra na fortepianie i skrzypcach.

Trzeba przyznać, że działalność muzyczna związana z parafią św. Mikołaja jest dobrze udokumentowana. Jest to bardzo ważne szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, iż kościół w swojej historii ulegał wielu pożarom (1659, 1750, 1808, 1836), które niszczyły nie tylko świątynię, ale także parafialne archiwum. Szczególnie imponujący jest „Katalog Muzykaliów Rzymsko-Katolickiej Parafii pod wezwaniem św. Mikołaja”, przygotowany w 1987 roku przez Jadwigę i Tomasza Jasińskich. Katalog wymienia prawie 500 rękopisów i druków z lat 1800 - 1940, skrupulatnie gromadzonych przez kantorów, organistów, kopistów i muzyków. Jest to dowód na bardzo aktywną działalność muzyczną parafii. Zbiór tworzą utwory wokalno-instrumentalne i instrumentalne przede wszystkim o charakterze religijnym, stworzone przez kompozytorów z XVIII i XIX wieku (Pergolesi, Stadler, Haydn, Mozart, Schubert) oraz twórców działających w kościele (Czajanek, Hausmann). Dominują kompozycje związane z liturgią mszalną w dodatku w języku łacińskim.

Muzyka w kościele św. Mikołaja musiała pojawić się na początku działalności parafii. Najstarsza zachowana kronika Bielska (Mnemosymon Ernesta Otipki) opisuje uroczystość poświęcenia nowego kościoła św. Trójcy w 1608 roku, podczas której wierni śpiewali pieśni okolicznościowe i śpiewy mszalne. Pastorem kościoła, pozostającego w ówczesnym czasie w rękach ewangelików, był Lukas Wenzelius, który nie tylko przykładał dużą wagę do oprawy muzycznej nabożeństwa, ale i sam komponował pieśni. Także pozostali kantorzy udzielali się nie tylko jako kaznodzieje, ale także jako poeci i kompozytorzy.

Po przywróceniu kościoła wspólnocie katolickiej śpiew rozbrzmiewał także donośnie, szczególnie za sprawą repertuaru chorałowego przygotowywanego przez uczniów przykościelnej szkoły. Ciekawostką może być fakt, iż jeszcze w 1679 roku, a więc prawie pięćdziesiąt lat po restytucji kościoła kantorem w szkole był ewangelik. Jeżeli dodać do tego fakt, iż przybyły w 1638 roku do parafii ks. Valentin Biersack był nie tylko gorliwym kapłanem, ale także rozeznanym w repertuarze śpiewakiem, obraz rozmodlonego muzyką kościoła wydaje się być pełniejszy.

Nie wiadomo, czy organy pojawiły się w kościele zaraz na początku działalności duszpasterskiej, ale wiadomo, iż instrument był ozdobą świątyni na pewno w latach czterdziestych XVII wieku, a organista pełnił ważną rolę, pozostając na utrzymaniu kościoła. Z pewnością także instrument dosięgały ognie pożarów w roku 1659 i 1750. Do 1808 roku w świątyni znajdował się jednomanuałowy pozytyw. Po kolejnym pożarze w 1820 roku oddano do użytku większe, dwumanuałowe organy, które były w użyciu najprawdopodobniej do końca XIX wieku. W 1891 roku zainstalowano nowy instrument, który w roku 1920 został zastąpiony przez nowe, dużo większe organy, składające się z trzech manuałów i 3614 piszczałek, co przekraczało poziomem wszystkie poprzednie instrumenty. Ten instrument służy w kościele do dnia dzisiejszego.

Pod koniec XVIII wieku w oprawie muzycznej nabożeństw zaczęli brać udział inni muzycy, choć o szczegółach (na jakich grali instrumentach, skąd pochodzili) niewiele wiadomo. Pierwszy spis kościelnych instrumentów pochodzi z roku 1819 i zawiera: czworo skrzypiec, altówkę, cztery trąbki, dwa flety, dwa klarnety, dwa kotły, violon, i f***t. Świadczy to o tym, iż w kościele musiała działać kapela wokalno-instrumentalna, oprawiająca muzycznie (na zamówienie) uroczystości kościelne. Instrumenty, a także nuty dla kapeli kupowali dobrze sytuowani mieszczanie. Muzycy pochodzili z okolic Bielska, albo przyjeżdżali i zamieszkiwali w mieście na określony czas, imając się także innych zajęć muzycznych (m.in. w teatrze). Zachowany repertuar muzykaliów jest bardzo bogaty i obejmuje ponad 150 kompozycji od mszy i requiem po śpiewy ślubne i koncerty.

Początkiem XX wieku w kościele pojawił się Viktor Clariss Czajanek obejmując w 1902 roku posadę organisty kościelnego po chorym Hausmannie. Był to znakomity organista, niezrównany improwizator, twórczy kompozytor i niezastąpiony animator życia muzycznego. Pod jego kierownictwem Katolickie Stowarzyszenie Muzyki Kościelnej udzielało się nie tylko podczas nabożeństw, ale także prezentowało w kościele utwory wokalno-instrumentalne lub brało udział w koncertach miejskich. Jako skrzypek udzielał lekcji gry w seminarium dla nauczycielek i prowadził kameralny zespół smyczkowy. Podczas działalności w Bielsku Czajanek udzielał się także jako kompozytor, głównie muzyki kościelnej. Spis jego twórczości obejmuje ponad 130 utworów.

Jedną z nich przypomnimy na tegorocznym Festiwalu.

Andrzej Kosowski

Na rysunku: Katedra Świętego Mikołaja i plac katedralny, rok 1859. Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

22/01/2026
20/01/2026
Witamy w Polskiej Stolicy Kultury. Zapraszamy na 29. Festiwal Kompozytorów Polskich od 8 do 10 października 2026 r.
09/01/2026

Witamy w Polskiej Stolicy Kultury. Zapraszamy na 29. Festiwal Kompozytorów Polskich od 8 do 10 października 2026 r.

Witamy w Nowym Roku! Skoro w Polskiej Stolicy Kultury - to już dzisiaj zapraszamy na 29. Festiwal Kompozytorów Polskich ...
09/01/2026

Witamy w Nowym Roku! Skoro w Polskiej Stolicy Kultury - to już dzisiaj zapraszamy na 29. Festiwal Kompozytorów Polskich od 8 do 10 października 2026 r. Bohater: głosy miasta...

Witamy nowych obserwatorów! Czekamy na Państwa na kolejnej edycji Festiwalu w przyszłym roku! Ewa Zaborowska, Elżbieta K...
15/10/2025

Witamy nowych obserwatorów! Czekamy na Państwa na kolejnej edycji Festiwalu w przyszłym roku! Ewa Zaborowska, Elżbieta Kralczynska, Kamila Wronka-Jurasz, Wioletta Krawczyńska, Agnieszka Gomolka, Prince Ratsakittiphat Budda, Wojciech Czepiel, Kuba Łysik

Do zobaczenia!
13/10/2025

Do zobaczenia!

Dziękujemy wszystkim artystom, wykonawcom i organizatorom. Do zobaczenia za rok!
13/10/2025

Dziękujemy wszystkim artystom, wykonawcom i organizatorom. Do zobaczenia za rok!

Adres

Słowackiego 27
Bielsko-Biała
43-300

Telefon

+48338281640

Strona Internetowa

https://www.fkpbb.pl/o-festiwalu

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego:

Udostępnij

Kategoria